"Cyrk Skalskiego"
Polish Fighting Team (PFT)



Pod koniec 1942 roku w Dowództwie PSP zrodził się pomysł stworzenia jednostki myśliwskiej, która miałaby zostać wysłana w rejon gdzie w walkach współdziała lotnictwo i siły naziemne. Pomysłodawcą był płk Tadeusz Rolski.
Jedynym miejscem gdzie takie walki się toczyły była Płn. Afryka. Ustalono, że jednostka polska będzie liczyć 16 pilotów, w tym jeden podpułkownik. Pobyt Polaków w Afryce miał trwać 3 miesiące. Organizacja grupy rozpoczęła się w styczniu 1943 roku. Od kandydatów wymagano rocznej służby w dywizjonie myśliwskim, 30 lotów bojowych, oraz zgody dowódcy dywizjonu na odejście pilota. Zgłosiło się 68 ochotników, lecz dowódcy wyrazili zgodę na odejście 29. Z tych 29 wybrano 15 pilotów. Dowódcą jednostki został jej pomysłodawca płk Rolski.
Imienny skład Grupy Afrykańskiej przedstawia się następująco:
   Płk Tadeusz Rolski
   Kpt. Stanisław Skalski
   Kpt. Wacław Król
   Kpt. Karol Pniak
   Por. Eugeniusz Horbaczewski
   Por. Bohdan Arct
   Por. Włodzimierz Drecki
   Por. Kazimierz Sporny
   Por. Ludwik Martel
   Por. Mieczysław Wyszkowski
   Ppor. Jan Kowalski
   Sierż. Bronisław Malinowski
   Sierż. Władysław Majchrzyk
   Sierż. Marian Popek
   Sierż. Kazimierz Sztramko
   Sierż. Marcin Machowiak

Wkrótce okazało się, że płk Rolski musi pełnić funkcję oficera łącznikowe. Dowództwo zatem przekazał kpt. Skalskiemu.
Jednostka otrzymała nazwę Polish Fighting Team (Polski Zespół Walczący). Piloci zostali zebrani dnia 13 lutego 1943 roku i od tego dnia datuje się istnienie PFT. Polacy mieli wejść jako niezależna eskadra "C" w 145 Dywizjonie RAF-u. Operacyjnie podlegali pod WDAF (West Desert Air Forces - Zachodnio Afrykańskie Siły Powietrzne).
19 lutego piloci zostali załadowani na transportowiec "Letycia", by na jego pokładzie wyruszyć do Afryki. Cel został osiągnięty 4 marca. Następnie podzieleni na dwie grupy piloci dostawali się na lotnisko Bu-Grara. Na początku PFT otrzymał samoloty typu Supermarine Spitfire MK Vb. Oznaczeniem 145 dywizjonu były litery "ZX" i takie też oznaczenie widniało na polskiej eskadrze, jednak zamiast 3 litery kodowej Polacy otrzymali cyfry (np. "ZX-1").
Pierwszy lot bojowy PFT wykonało 18 marca. Już 26 marca Eskadra został przezbrojona na lepsze i lepiej przystosowane do afrykańskich warunków Spitfire'y MK IX.
Pierwszy kontakt z wrogiem nastąpił dnia 28 marca, kiedy to "Flight" napotkał wyprawę niemieckich bombowców Junkers Ju-88 w osłonie myśliwców. Pierwsze zestrzelenie zaliczył por. Horbaczewski, a drugie (i ostatnie tego dnia) kpt. Skalski.
Na następne zwycięstwo nie trzeba było długo czekać. Podczas osłaniania bombowców "Boston", formacja została zaatakowana przez Me-109. Strącono 3 wrogie myśliwce. Zwycięzcami byli znów kpt. Skalski i por. Horbaczewski, zaś trzeciego strącił sierż. Machowiak. Kolejna 3 strącenia dnia 4 kwietnia, 1 zestrzelenie dnia 6 kwietnia i jeszcze 2 następne 7 kwietnia.
Dla por. Horbaczewskiego bardzo dramatyczny okazał się dzień 6 kwietnia. Podczas patrolu por. Horbaczewski ujrzał klucz 5 niemieckich myśliwców. Odłączył się od eskadry i samotnie zaatakował. Strącił jeden samolot, lecz Niemcy zapalili jego Spitfire'a. Udało mu się uciec, lecz samolot dalej się palił. Pilot zanurkował i odwrócił maszynę na plecy. Kiedy chciał już skakać ogień zgasł i por. Horbaczewski mógł kontynuować lot. Wylądował na pierwszym napotkanym amerykańskim lotnisku. Wypożyczył jeepa i następnego dnia powrócił do Bu-Grara. Koledzy byli bardzo zaskoczeni jego przybyciem, gdyż został on już uznany za poległego.
11 kwietnia dywizjon 145 w tym i Polacy zostaje przebazowany na lotnisko La Fauconnerie, by 3 dni później przenieść się na lotnisko Goubrine.
18 kwietnia dywizjon ponosi jedyną stratę. Podczas powrotu do bazy Spitfire ppor. Wyszkowskiego został trochę z tyłu i zaatakowały go Messerschmitty. Udaje mu się wylądować awaryjnie, lecz trafia do niewoli.

W połowie kwietnia zaczyna się mówić o Eskadrze Afrykańskiej jako o "Cyrku Skalskiego".
20 kwietnia Polacy odnoszą kolejny wspaniały sukces strącając 6 samolotów wroga, a dzień później kpt. Król zestrzeliwuje następnego nieprzyjaciela. 22 kwietnia 3 pilotów powtarza wyczyn z przed dwóch dni strącając w sumie 6 Niemców.
6 maja Polacy znów zostają przebazowani tym razem na lotnisko Hegla, gdzie pozostają do 20 maja kiedy to przenoszą się na lotnisko Ben Gardane. 6 maja ma miejsce również ostatnie zwycięstwo "Cyrku Skajskiego". Tego dnia sierż. Popek strąca Messerschmitt'a Me-109. Ostatni lot operacyjny Polacy wykonali 8 maja.

W ciągu 3 miesięcznego pobytu w Afryce "Cyrk Skalskiego" strącił 25 na pewno 3 prawdopodobnie i uszkodził 6 samolotów niemieckich lub włoskich. O tym, jakimi cennymi pilotami byli Polacy świadczyć może fakt, że jeszcze przed kapitulacją wojsk Osi, 3 maja dowództwo WDAF wystąpiło do dowództwa RAF, z wnioskiem o rozwiązanie Polskiej Eskadry i rozesłaniu jej pilotów do jednostek brytyjskich służących w afrykańskim 244 skrzydle myśliwskim, co spotkało się z protestem strony polskiej.
W końcu sprawa został załatwiona kompromisowo i po rozwiązaniu PFT Polacy mogli wybrać czy chcą wrócić do Anglii i służyć w dywizjonach Polskich, czy też chcą pozostać na Afrykańskim teatrze działań jako dowódcy eskadr, lub dywizjonów brytyjskich. Ostatecznie tylko 3 Polaków zgodziło się przejść do jednostek brytyjskich i byli to:
   kpt. Skalski (objął dowództwo 601 dywizjonem RAF)
   por. Horbaczewski (objął dowództwo 43 dywizjonem RAF)
   por. Drecki (objął eskadrę w dywizjonie 152).

Pozostali piloci powrócili do Anglii. Oficjalnie Polish Fighting Team został rozwiązany 22 lipca 1943 roku

Lista indywidualnych zestrzeleń pilotów "Cyrku Skalskiego".

Pilot

zestrzelenia

Por. Horbaczewski

5

Kpt. Król

3

Kpt. Skalski

3

Por. Sporny

3

Sierż. Sztramko

3

Sierż. Popek

2

Sierż. Machowiak

5

Sierż. Malinowski

1

Sierż. Majchrzyk

1

Por. Martel

1

Por. Drecki

1

Por. Arct

1





powrót do spisu treści

© Copyright 2007 - 2008 - Mateusz ""M@tis"" Maroński
Design by Scypion