1. Powstanie i główne zadania "Kedywu" Obszaru Warszawskiego.
Powstanie "Kedywu" Obszaru Warszawa datuje się na przełom 1942/1943 r., kiedy to zgodnie z wytycznymi Komendy Głównej, przejął on wszystkie aktywa Związku Odwetu.
Szefem nowej organizacji dywersyjnej został dotychczasowy szef ZO Obszaru Warszawa - ppor. Franciszek Hamankiewicz "Sztygar", "Rębisz".
Referentem Kedywu Podokręgu "Wschód" został dotychczasowy dowódca "Grupy Wschód" ZO - por. Adam Kompowski "Adam", natomiast w podokręgu zachodnim były dowódca "Grupy Zachód" ZO - kpt. sap. Zygmunt Niezgoda Kłoniewski "Antoni".
W dyspozycji Komendy Obszaru została Grupa ZO "Walerego" - ppor. cz. w. Seweryna Skowrońskiego, która w maju 1943 r. utraciła kontakt z ppor. Hamankiewiczem a 1 sierpnia tego roku przekazana została do dyspozycji Komendy Głównej, przy której działała jako samodzielna jednostka o kryptonimie "Anatol", później "Miotła".
Z dniem 1 stycznia 1943 r., referenci w poszczególnych podokręgach, rozpoczęli organizację obwodowych komórek sabotażowo-dywersyjnych. Podlegały one pod względem otrzymywanych i wykonywanych zadań bezpośrednio szefom Kedywu w podokręgach, ci natomiast dowódcy "Kedywu" Obszaru Warszawskiego kryptonim "Pokrzywa".
29 marca 1943 r., w Obszarze rozesłany został rozkaz Komendanta Głównego AK nr 252/Kdw, precyzujący cele, rodzaje i zasady działania oraz podający wskazówki organizacyjne i omawiający kwestie meldunków, wyszkolenia i zaopatrzenia.
Do wymienionego rozkazu został dołączony załącznik nr 1, w którym podano wytyczne odnośnie organizowania partyzantki. Stwierdzał on, że oddziały partyzanckie miały być powoływane przez komendantów obszarów i okręgów w celu nasilenia planowanych działań dywersyjnych akcją bojową, dla ochrony społeczeństwa przed represjami okupanta oraz dla stopniowego wyeliminowania z ziem polskich partyzantki radzieckiej.
Kilka tygodni później Komenda Główna rozesłała jeszcze jeden rozkaz porządkujący odcinek walki czynnej. Rozkazem z 20 kwietnia 1943 r., nr 520 Komendant AK nakazywał fakty likwidacji agentów, konfidentów i funkcjonariuszy aparatu niemieckiego ogłaszać w komunikatach KWK, zaś akta sprawy przechowywać.
Oprócz realizacji wytycznych Komendy Głównej, porządkowano sprawy organizacyjne w terenie również we własnym zakresie. Fakt, że placówki (patrole dywersyjne) nie podlegały początkowo komendantom obwodów, powodował szereg nieporozumień w czasie przeprowadzania akcji.
W celu zlikwidowania tego problemu, Komendant Obszaru gen. Albin Skroczyński wydał rozkaz, który nakazywał placówkom i patrolom dywersyjnym poddanie się rozkazodawstwu komendantów obwodowych. Dotychczasowi dowódcy wymienionych placówek i patroli dywersyjnych automatycznie zostawali referentami sabotażowo-dywersyjnymi, zachowując jednocześnie bezpośrednie dowództwo nad swoimi placówkami.
Za całość akcji dywersyjno-sabotażowych, jak również przeszkolenie i zaopatrzenie patroli dywersyjnych w ramach obwodów, odpowiedzialni tym samym zostali ich komendanci.
W nagłych wypadkach na rozkaz Komendy Obszaru, szefowie "Kedywu" w podokręgach mogli wydawać bezpośrednie rozkazy referentom dywersyjno-sabotażowym w obwodach.
Oprócz tego, w celu nasilenia sabotażu i dywersji, wspomniany rozkaz polecał wzmocnienie ilościowe i jakościowe zespołów patroli.
Raporty z przebiegu tego rodzaju akcji podpisane przez komendanta obwodu musiały być przekazywane na ręce szefa "Kedywu" w podokręgu 5, 15 i 25 każdego miesiąca. Wytyczne te znacznie usprawniły organizację "Kedywu" Obszaru Warszawskiego i spowodowały wzrost jego siły bojowej.
Wiosną 1943 r., Kedyw Obszaru rozpoczął formowanie oddziałów partyzanckich. Żołnierzy rekrutowano głównie z tej grupy konspiratorów, która była "spalona" i potrzebowała wsparcia organizacji, choć nie brakowało i takich, którzy wstępowali ochotniczo.
Biorąc pod uwagę specyfikę terenu, który charakteryzował się brakiem wielkich kompleksów leśnych, postawiono nacisk na formowanie małych oddziałów, których głównym zadaniem miała być osłona sztabów poszczególnych obwodów oraz wykonywanie bieżących akcji sabotażowo-dywersyjnych.
Taka forma organizacyjna oddziałów partyzanckich miała jeszcze jeden cel. Owe małe oddziały miały być zalążkami dużych jednostek partyzanckich, które powinny być uruchomione w razie niemieckich akcji wysiedleńczych o skali podobnej do tej na Zamojszczyźnie. Mogłyby wówczas oprzeć się okupantowi i stać się bazą do rozbudowy własnych sił.
W lipcu 1943 r., Komendant Obszaru wydał rozkaz zmieniający nieco strukturę Referatów Dywersyjno-Sabotażowych. Od tego momentu obwodowi referenci sabotażowo-dywersyjni otrzymywali tytuł referentów bojowych, którym do pomocy ustanowiono dwóch pomocników w postaci referentów sabotażowych i referentów dywersyjnych.
Referent bojowy miał za zadanie czuwać nad wykonywaniem całości akcji bojowych, dywersyjnych i sabotażowych. Podlegał on bezpośrednio komendantowi obwodu i bez jego woli i wiedzy nie mógł podejmować żadnych akcji bojowych. Referenci sabotażu i dywersji byli bezpośrednimi dowódcami patroli i odpowiadali za swoją działalność przed referentem bojowym w danym obwodzie, a także przed referentem dywersji w podokręgu.
Dotychczasowe patrole dywersyjne zostały podzielone na patrole bojowe, patrole dywersyjne i patrole sabotażowe, czym rozdzielono bardzo wyraźnie zakres działalności poszczególnych zespołów.
Do zadań patroli bojowych należało przeprowadzanie wszelkich zadań o charakterze bojowym, takich jak:
- napady w celu odbicia aresztowanych na placówki i oddziały żandarmerii, policji, straży granicznej.
- likwidacja zdrajców.
- zdobywanie broni.
- osłona patroli dywersyjnych.
Głównymi zadaniami patroli dywersyjnych było:
- powodowanie przerw w komunikacji kolejowej, drogowej, telefonicznej i telegraficznej.
- rozpoznawanie dogodnych miejsc na liniach kolejowych, w celu wykonywania tzw "kolejówek", niszczenia torów i mostów.
- rozpoznawanie najdogodniejszych miejsc na szosach i drogach w celu przeprowadzania zakłóceń transportu szosowo-drogowego.
Zadaniem patroli sabotażowych, których gros składało się z polskich kolejarzy było:
- uszkadzanie parowozów.
- uszkadzanie taboru kolejowego.
- palenie transportów kolejowych.
20 września 1943 r., Komenda Obszaru wydała rozkaz określający zakres prac, potrzebny do zrealizowania zadań dywersji zbrojnej w czasie powstania powszechnego. Głównym celem jednostek Kedywu miało być ułatwienie przebiegu powstania w poszczególnych obwodach.
Cel ów miano uzyskać poprzez zdezorganizowanie aparatu kierowniczego okupanta, sianie zamętu i demoralizacji wśród oddziałów nieprzyjaciela i jego organów administracyjnych oraz wspomaganie lub spowodowanie spontanicznych wystąpień wszystkich grup społecznych do walki z okupantem.
Według omawianego rozkazu, oddziały dywersji miały działać przede wszystkim na połączeniach komunikacyjnych okupanta oraz na jego siatce łączności, a także prowadzić akcje terrorystyczne wymierzone przeciwko funkcjonariuszom administracji, policji i wojska.
Założenia te w praktyce nie zostały jednak wykonane. W związku ze zmieniającą się sytuacją wojenną na froncie wschodnim plan powstania powszechnego został po prostu zarzucony. Decyzją Komendy Głównej AK, przekazaną terenowi 20 listopada 1943 r., wdrożono ogólnopolski plan przeprowadzenia wzmożonej dywersji na tyłach wycofującej się armii niemieckiej, znanym szerzej pod nazwą "Akcja Burza".
2. Struktura organizacyjna i skład osobowy "Kedywu" Obszaru Warszawa.
Szefowie "Kedywu" Obszaru:
- ppor. cz. w. Franciszek Hamankiewicz "Sztygar".: 1942/1943 - 15 sierpnia 1943 r.
- kpt./mjr Zygmunt Niezgoda-Kłoniewski "Antoni".: 15 sierpnia 1943 - ??
15 sierpnia 1943 r., w łonie dowództwa Kedywu Obszaru doszło do istotnych zmian. Szefostwo nad walką bieżącą Obszaru objął kpt./mjr Zygmunt Niezgoda-Kłoniewski "Antoni", dotychczasowy szef Kedywu Podokręgu Zachodniego. Ppor. Hamankiewicz "Sztygar" przeszedł do Komendy Głównej AK.
Podokręg Północny.
Od początku 1943 r., główny wysiłek organizacyjny poświęcono organizacji patroli dywersyjnych w każdym z inspektoratów i obwodów.
Dzięki potężnej mobilizacji organizacyjnej, w każdym z obwodów (oprócz Działdowa) udało się zorganizować od jednego do kilku patroli dywersyjnych, z których każdy liczył od 4 do 5 ludzi. Podlegały one bezpośrednio kierownikowi Kedywu przy sztabie obwodu.
Szef "Kedywu" Podokręgu:
- N.N. "Antek".: początek 1943 - październik 1943 r.
Inspektorat "B".
- N.N. "Gracz".: 1943 - wiosna 1944 r. (zastrzelony za przestępstwa kryminalne).
- ppor. Karol Biliński "Ego".: wiosna 1944 - ??
Obwody:
Ciechanów:
- N.N. "Duch".: 1943 - ??
Pułtusk:
- Karol Biliński "Ego".: ??
Płońsk:
- Czesław Gliński "Czumiza".:??
Inspektorat "R".
- Wacław Nawrocki "Witold".: 1943 - 1944 r.
Obwody:
Maków Mazowiecki:
- Wacław Nawrocki "Witold", "Wacław Nawrot", "Wacław Chodkowski".: 1944 - ??.
Przasnysz:
- Henryk Kierzkowski "Raban".: ??
Inspektorat "O".
- Plewiński "Taran".: ?? - połowa 1944 r.
- ppor. Stefan Bronarski "Liść".: połowa 1944 - ??
Obwody:
Płock:
- Bolesław Kossowski "Konrad", "Kuba".:
Sierpc:
- brak danych.
Inspektorat "W".
- brak danych.
Obwody:
Mława:
- Jan Nowakowski "Aryman".: 1943 - 1944 r.
Działdowo:
- brak danych.
Oddziały partyzanckie.
Oddział Stefana Rudzińskiego "Wiktora".
Powstał w III kwartale 1943 r., na terenie Obwodu Mława i był pierwszym oddziałem partyzanckim na terenie Podokręgu Północ.
W skład oddziału weszli początkowo "spaleni" członkowie konspiracji, a kiedy grupa uciekinierów wyniosła ponad 20 osób, nadano jej formy wojskowe.
Bazę dla nowo sformowanego oddziału założono nad Orzycem w pobliżu wsi Zaborowo.
Organizatorem oddziału był Mieczysław Szczepkowski "Beton". Później dowódcą mianowano Stefana Rudzińskiego "Wiktora", a jego zastępcą został Stanisław Borzuchowski "Niedźwiedź". Oddział podzielono na dwie drużyny, którymi dowodzili: Zacheusz Nowowiejski "Jeż" i Izydor Bukowski "Burza".
Pod koniec 1943 r., oddział liczył 35 żołnierzy.
Oddział "Gaj", "Łowcy Leśni".
Powstał w obwodzie Przasnysz, jako drugi z kolei na terenie Podokręgu. Pierwszym dowódcą został referent "Kedywu" Obwodu Przasnysz - ppor. Henryk Kierzkowski "Raban".
Swoją bazę oddział założył pomiędzy wsiami Połoń-Małowidz-Olszewka. 28 czerwca 1943 r., oddział powiększył się o 15 osób, zbiegłych z więzienia w Przasnyszu.
Oddział "Liścia".
Oddział powstał w drugiej połowie lata 1944 r., w Obwodzie Płock i liczył około 20 żołnierzy. Dowódcą został plut. pchor. piech./ppor. Stefan Bronarski "Liść".
Oprócz wyżej wymienionych oddziałów na terenie Podokręgu Północ powstało samorzutnie, jeszcze kilkanaście innych, mniejszych oddziałów partyzanckich, sformowanych głównie ze "spalonych" członków podziemia. Brakuje jednak dokumentów i przekazów na ich temat.
Ponadto niektóre Komendy Obwodów, m. in. w Płońsku, tworzyły małe oddziały partyzanckie, aby dać schronienie w lesie ludziom zdekonspirowanym i ściganym przez niemiecki aparat okupacyjny.
Podokręg Zachodni.
Pierwsze struktury Kedywu w Podokręgu Zachodnim powstały na początku 1943 r., kiedy to dotychczasowego szefa Związku Odwetu Grupy Zachód kpt. Zygmunta Kłonieckiego "Antoniego", mianowano dowódcą Kedywu Podokręgu Zachodniego.
Już w I kwartale tego roku, udało się kpt. Kłonieckiemu zmontować zalążki struktur Kierownictwa Dywersji Podokręgu, które w marcu liczyło 82 żołnierzy, w tym 6 oficerów, 6 podchorążych, 24 podoficerów, 10 szeregowych oraz 36 innych członków (kolejarze, kobiety, łącznicy).
W powyższych wyliczeniach brakuje żołnierzy kilku tzw. Oddziałów Specjalnych, tworzonych głównie przez poszczególne Komendy Obwodów, jeszcze przed powstaniem Kedywu. Mowa tu o:
Zorganizowanym na przełomie 1940-1941 r., oddziale utworzonym przez komendanta Obwodu Skierniewice, który wykonywał zadania dywersyjne oraz te związane z obroną ludności polskiej przed terrorem okupanta. Oddziałem tym, liczącym kilkunastu żołnierzy, dowodził początkowo pchor. Wiesław Konstanciak "Bonawentura", a od 1942 r., ppor. Jan Wojciechowski "Krótki".
Oddziale Specjalnym "Pluton 13" z Obwodu Błonie, dowodzonym przez st. sierż. KOP Leona Waligórę "Leona", "Nahta" i powstałym na terenie Żyrardowa.
Oddziale Specjalnym "Pluton 21" z Obwodu Błonie, dowodzonym przez wachm. Władysława Parola "Pado", działającym w rejonie Grodziska Mazowieckiego, Baranowa, Jaktorowa i okolicach.
Oddziale Specjalnym "Pluton 36" z Obwodu Błonie, dowodzonym przez Henryka Sadowskiego "Ikara", sformowanym w Kraśniczej Woli.
Oddziale dywersyjnym z Obwodu Łowicz, podległym por./kpt. Władysławowi Lankiewiczowi "Mazurowi", a dowodzonym bezpośrednio przez sierż. Brewińskiego "Kanawę", "Kaszawę".
Szef "Kedywu" Podokręgu.
- kpt./mjr Zygmunt Kłoniecki "Antoni".: styczeń - czerwiec 1943 r.
- N.N. "Henryk".: lipiec 1943 - 1944 r.
Inspektorat "Victor".
Obwód Sochaczew.
Referent.
- por./kpt. Wilhelm Kosiński "Mścisław".
Obwód Łowicz.
Referenci:
- pchor./ppor. Jerzy Kowalski "Oskar".: grudzień 1942 - marzec 1944 r.
- ppor. Mieczysław Rosiński "Baśka".: marzec 1944 - ??
Inspektorat "Walery".
Obwód Błonie.
- st. sierż. KOP Leon Waligóra "Leon".: ?? - 4 września 1943 r.
- ppor./por. Jerzy Kowalski "Oskar", "Mazur II".: kwiecień - 27 lipca 1944 r.
Obwód Skierniewice.
Referent:
- ppor./por. Jerzy Gójski "Leliwa", "Dobija".: 1943 - 1944 r.
Obwód Grójec.
- ppor./por. kaw. Jan Warnke "Błysk".
Oddziały partyzanckie.
Formowanie oddziałów partyzanckich na terenie Podokręgu Zachodniego zapoczątkowano w Obwodzie Skierniewice, w Puszczy Mariańskiej, na początku 1943 r. Według niektórych przekazów działalność bliżej nieokreślonych oddziałów partyzanckich, datuje się tam na 1941 r.
Oddział "Lermana".
W skład oddziału (powstałego samorzutnie) weszli uciekinierzy spośród miejscowej ludności, którzy postanowili schronić się w lesie przed terrorem okupanta.
Ogólne dowództwo nad tą grupą ludzi objął Stanisław Sawicki "Lerman". Terenem jego działalności był przede wszystkim powiat skierniewicki i rawski.
W marcu 1943 r., aby zapobiec aktom samowoli i rabunkowi, dowódca Odcinka II mjr Wiktor Janiszewski, wydał rozkaz o podporządkowaniu grupy "Lermana", dowódcy nowopowstałego oddziału partyzanckiego na tym terenie sierż. Bolesławowi Kieresińskiemu "Łókosa", "Sokół".
"Lerman" podlegając operacyjnie "Łókosowi", dowodził swym oddziałem do 11 listopada 1943 r. Wówczas to dowództwo przejął od "Lermana" sierż. Kieresiński.
W maju 1944 r., w wyniku ostrego konfliktu między "Lermanem" a "Łókosem" oddział został ponownie podzielony. Część oddziału pod dowództwem "Lermana" udała się na teren Obwodu Rawa Mazowiecka, by tam rozpocząć działalność na własną rękę.
Oddział "Łókosa".
Jak już wspomniano wyżej oddział powstał wiosną 1943 i działał aktywnie aż do stycznia 1945 r. Przez cały okres istnienia przez jego szeregi przeszło 52 żołnierzy. Ogółem straty wyniosły 25 ludzi, w tym w akcjach bojowych zginęło 15 żołnierzy.
Oddział N.N. "Holendra".
Oddział powstał w wyniku samowolnego oddzielenia się od oddziału "Łókosa". W sierpniu 1944 r., "Holender" wraz z kilkoma partyzantami rozpoczął samodzielną działalność zbrojną. Czyn ten uznano za dezercję w wyniku czego został on rozstrzelany, a jego ludzie wcieleni ponownie do AK i poddani dowództwu por. Górnego-Galińskiego "Stefana".
Oddział partyzancki "Tygrys".
Powstał w kwietniu lub maju 1943 r., w Obwodzie Grójec. Dowódcą był ppor. Tadeusz Wierzbicki "Tygrys", "Soplica", który jednocześnie pełnił obowiązki zastępcy szefa "Kedywu" w obwodzie.
Oddział partyzancki "Mścisława".
Oddział powstał w II kwartale 1943 r. i działał na terenie Obwodu Sochaczew. Dowódcą został szef obwodowego "Kedywu" por./kpt. Wilhelm Kosiński "Mścisław".
Oddział partyzancki "Maszynisty"/"Sierpa".
Oddział powstał zimą 1943 r., po szeregu aresztowań w Obwodzie Łowicz. Sformowano go z uciekinierów ukrywających się w lesie przed policją bezpieczeństwa. Do lata 1944 r., oddziałem dowodził kpr./plut. Stanisław Borowski "Maszynista". Po nim dowództwo otrzymał ppor. Kazimierz Foks "Sierp".
Oddział partyzancki "Dawid".
Oddział powstał prawdopodobnie w połowie 1944 r., w Obwodzie Łowicz. Niestety brakuje bardziej szczegółowych danych.
Podokręg Wschodni.
Organizację Kedywu Podokręgu Wschodniego zapoczątkowano 1 stycznia 1943 r., wraz z nominacją por. Adama Kompowskiego "Adama" (dotychczasowego szefa Związku Odwetu) na referenta nowopowstałej organizacji dywersyjnej.
W pierwszym okresie "Adam" główny wysiłek przeniósł na organizację patroli i placowek dywersyjnych. Na dzień 28 lutego 1943 r., Kedyw podokręgu składał się z: 2 patroli dywersyjnych w Obwodzie Mińsk Mazowiecki oraz z placówki dywersyjnej w Obwodzie Siedlce, liczącej 23 osoby i mającej w swoim składzie sekcję kolejarską, złożoną z 7 kolejarzy.
W tym samym mniej więcej czasie swoją placówkę dywersyjną zorganizował Obwód Radzymin. Liczyła ona 26 żołnierzy, miała sekcję kolejową w skład której weszło początkowo 3 kolejarzy oraz 3 patrole dywersyjne liczące po 7 żołnierzy (Wołomin, Tłuszcz, Wyszków).
W marcu prace organizacyjne nabrały zdecydowanie tempa. W miesiącu tym Kedyw podokręgu powiększył się o dwie placówki dywersyjne, powstałe w Sokołowie Podlaskim i Ostrowie Mazowieckim, a także o dwa dodatkowe patrole w Siedlcach i patrol w Wyszkowie.
Pod koniec tego miesiąca tzw. "Grupa Adama" (siatka "Kedywu" w podokręgu) liczyła 131 żołnierzy, nie licząc członków komendy, łączników i kilku innych osób, przebywających w Warszawie. W poszczególnych obwodach, siły te przedstawiały się następująco:
Obwód Mińsk Mazowiecki - 20 żołnierzy.
Obwód Ostrów Mazowiecki - 37 żołnierzy.
Obwód Radzymin - 33 żołnierzy.
Obwód Siedlce - 33 żołnierzy.
Obwód Sokołów Podlaski - 8 żołnierzy.
Kolejnym zestawieniem stanów liczebnych, jakim dysponujemy, jest sprawozdanie z kwietnia 1943 r. Na dzień 22 kwietnia w skład Kedywu podokręgu wchodziło:
6 oficerów (1 podporucznik służby stałej saperów, 5 podporuczników rezerwy piechoty), 10 podchorążych, 65 szeregowych przeszkolonych (w tym 3 kolejarzy) i 47 szeregowych nieprzeszkolonych (w tym 7 kolejarzy).
Najsilniejszą wówczas placówkę miał Obwód Ostrów Mazowiecki. Liczyła ona 6 patroli dywersyjnych, w tym 1 kolejowy, co dawało łącznie około 40 ludzi. Brak danych o stanie uzbrojenia placówki.
Kolejną pod względem liczebności była placówka Obwodu Siedlce. Liczyła ona 5 patroli dywersyjnych, w tym 1 kolejowy, o łącznej sile 33 ludzi. Uzbrojona była w 6 pistoletów i 20 granatów.
Placówka w Mińsku Mazowieckim w 4 patrolach liczyła 25 ludzi i była uzbrojona w 1 rkm, oraz 5 pistoletów o niewielkiej liczbie amunicji.
W Obwodzie Sokołów Podlaski placówka dywersyjna liczyła w tym czasie 13 żołnierzy, skupionych w 2 patrolach dywersyjnych, uzbrojonych w 4 pistolety i 4 granaty.
Placówka w Radzyminie powiększyła się od marca tylko o 1 żołnierza, tak więc liczebność placówki wzrosła do 27 ludzi. Uzbrojona była w tym czasie w 11 pistoletów.
Po zsumowaniu tych danych wynika więc, że Kedyw Podokręgu Wschód dysponował w tym czasie 137 żołnierzami, uzbrojonymi w 26 pistoletów, 24 granatów i 1 rkm.
Do żołnierzy tych trzeba oczywiście dodać 14 osób (łącznie z por. "Adamem") z personelu Komendy "Kedywu" Podokręgu Wschód, która nosiła kryptonim "Pokrzywy".
Z zestawienia tego jasno wynika, że największą bolączką oddziałów dywersyjnych było uzbrojenie. Posiadana broń nie była wystarczająca nawet do przeprowadzenia bieżącej działalności. Ta trudna sytuacja poprawiła się nieco dopiero na przełomie 1943/1944 r., kiedy to Komenda Główna AK zwiększyła Obszarowi, dostawy zrzutowej broni.
Szef Kedywu Podokręgu.
- por. Adam Kompowski "Adam".: styczeń 1943 - 1944 r.
Zastępca:
- ppor. Jerzy Dancewicz "Jerzy", "Korsak".
Inspektorat "Janczar".
Obwody:
Siedlce.
Referenci bojowi.
- kpt./mjr Jerzy Sasin "Kopka".: ?? - maj 1944 r.
- ppor. rez. Czesław Dylewicz "Krukowski".: czerwiec 1944 - ??
Referenci dywersyjni.
- por. sł. st. piech. N.N. "Komandor".: ?? - październik 1943 r.
- por. rez. Czesław Dylewicz "Krukowski".: październik 1943 - ??
Mińsk Mazowiecki.
Referenci:
- ppor. Tadeusz Wiśniewski "Konrad".: 1943 - styczeń 1944 r.
- ppor. Jan Goiński "Grot".: styczeń 1944 - ??
Inspektorat "Nieczuja".
Obwody:
Ostrów Mazowiecki.
Referenci bojowi:
- chor. sap. Koziej "Szum".: wrzesień - ?? 1943 r.
- ppor. rez. piech. Tomasz Grąbczewski "Sójka".: jesień 1943 - marzec 1944 r.
- kpt. Aleksander Bucz "Termit".: marzec 1944 - ??
Referent dywersyjny.
- ppor. Feliks Przybyniewski "Mieczysław", "Hubert".
Sokołów Podlaski.
Referenci bojowi.
- por./kpt. Franciszek Pieniak "Przebój".: luty - 30 września 1943 r.
- kpt./mjr Czesław Majewski "Morro", "Mieszko".: jesień 1943 - 20 marca 1944 r.
- rtm. Jan Buraczewski "Żegota", "Zych".: 20 marca - 20 lipca 1944 r.
Referent dywersyjny.
- Kazimierz Rzeszowski "Judym", "Doliwa".: ??
Węgrów.
Referent bojowy.
- por./kpt. Jerzy Lipka "Leszczyc".: maj 1943 - ??
Inspektorat "Rosa".
Obwody:
Radzymin.
Referenci bojowi.
- ppor. Alfons Małkowski "Amon".: ?? - III kwartał 1943 r.
- ppor. Jan Witkowski "Kuba".: III kwartał - jesień 1943 r.
- ppor. Stanisław Gajowniczek "Radomski".: jesień 1943 - kwiecień 1944 r.
- por. Suszczycki "Wierzba", "Janusz".: kwiecień 1944 r.
Referent dywersyjny.
- ppor. N.N. "Kowalski".: 26 września 1943 - ??
Garwolin.
Referent:
- ppor. Wacław Matysiak "Ziuk".: 1943 - 1944 r.
Mniej więcej w połowie 1943 r., na terenach niektórych obwodów rozpoczęto organizację wewnętrznych komórek sabotażowo-dywersyjnych. Była to inicjatywa niezależna od placówek Kedywu por. Kompowskiego, zapoczątkowana przez ppłka Bronisława Patlewicza "Nieczui", "Szczerbę".
Sieć ta miała być zbudowana w związku ze spodziewanym wzrostem akcji sabotażowych w obwodach: Węgrów, Sokołów Podlaski, Radzymin, Siedlce oraz rosnącą obawą, że placówki "Adama", ze względu na swoją liczebną słabość, nie będą w stanie sprostać postawionym im zadaniom.
Do obwodowych komórek dywersyjnych odkomenderowano z plutonów liniowych najbardziej wartościowych oficerów i żołnierzy.
Dziś nie dysponujemy danymi umożliwiającymi odtworzyć pełne stany organizacyjne i osobowe wspomnianych placówek. To co dziś jest dostępne, jest obrazem bardzo fragmentarycznym:
Istnieją przekazy mówiące o patrolu dywersyjnym zorganizowanym w Ośrodku "Sterdyń", w Obwodzie Sokołów Podlaski, którego bezpośrednim dowódcą był sierż. Franciszek Tymiński "Śmiały". W jego skład wchodziło 11 żołnierzy uzbrojonych w 8 pistoletów maszynowych, 5 pistoletów oraz 20 granatów.
W Obwodzie Radzymin w poszczególnych ośrodkach dywersyjnych dowódcami oddziałów byli:
Radzymin - pchor. Mirosław Wyszyński "Kierdej".
Wołomin - ppor. Jan Witkowski "Kuba" (rozwiązany jeszcze w 1943 r., za przekroczenia dyscyplinarne).
Tłuszcz - por. Wacław Wierzba "Odrowąż".
Ośrodek nadbużański - por. Mirosław Wyszyński "Dołhun".
Wyszków - por. Jan Widlicki "Orski".
W Obwodzie Siedlce znane są nazwiska dowódców patroli dywersyjnych, tylko w dwóch ośrodkach:
Nr II Żeliszew, patrolem dywersyjnym dowodził pchor. Wiesław Waliszewski "Gryf" oraz nr III Mokobody, gdzie dowódcą patrolu był ppor. Stanisław Marciszewski. Na temat patroli dywersyjnych w pozostałych sześciu ośrodkach nic nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że komendant Obwodu Siedlce dysponował samodzielnym patrolem do zadań specjalnych, dowodzonym przez plut. Stanisława Biardzkiego "Roga". W grudniu patrol ten został podporządkowany kpt. Jerzemu Sasinowi "Kopce". Oddział uzbrojony był w 2 pistolety 9 mm, 10 pistoletów 7,65 mm, 3 rewolwery Nagan, 3 karabiny i 20 granatów.
Na początku września 1943 r., Kedyw Podokręgu zasilony został drużyną dywersyjną TOW (Tajnej Organizacji Wojskowej) z Siedlec, która liczyła 28 żołnierzy (w tym 2 oficerów i w dużej mierze kolejarzy). Nie posiadała ona jednak broni.
Dnia 20 września 1943 r., rozkazem Komendy Obszaru zakończono etap organizacyjny Kedywu Podokręgu, by przejść do przeprowadzenia dywersji zbrojnej. Od tego czasu, aż do "Burzy" struktura organizacyjna Kedywu nie ulegała tu większym zmianom, choć rozbudowa trwała systematycznie dalej.
W 1944 r., siły Kedywu Podokręgu Wschód osiągnęły swój szczytowy rozwój. Obrazuje to zestawienie stanów osobowych z 10 kwietnia 1944 r., które mówi o 896 żołnierzach Kierownictwa Dywersji w Podokręgu, w tym w Obwodzie Grwolin - 120, Mińsk Mazowiecki - 150, Ostrów Mazowiecki - 76, Radzymin - 150, Siedlce - 100, Sokłów Podlaski - 150, Węgrów - 150.
Oddziały partyzanckie.
Do formowania oddziałów partyzanckich przystąpiono w Podokręgu wczesną wiosną 1943 r. W czasie tym główną grupą rekrutów dla powstających oddziałów byli wszelkiego rodzaju uciekinierzy oraz ludzie "spaleni" w konspiracji. Były to z reguły małe oddziały, co było skutkiem braku wielkich kompleksów leśnych oraz dość dużym zaludnieniem. Koncentracja wspomnianych grup, w większe lub mniejsze oddziały, odbywała się doraźnie na kilka lub kilkanaście dni przed rozpoczęciem planowanej akcji. Oczywiście od reguł tych istniały wyjątki.
Oddział partyzancki "Poraja".
Dowódca:
- kpt. Władysław Rażmowski "Poraj".
Utworzony z inicjatywy inspektora mjr. Patlewicza z sił trzech obwodów: Ostrów Maz., Sokołów i Węgrów. Dowództwo powierzono kpt. Władysławowi Rażmowskiemu "Porajowi". Oddział składał się z trzech plutonów:
Pluton I (Obwód Węgrów) - dowodzony przez pchor. Henryka Małkińskiego "Kuleszę".
Pluton II (Obwód Ostrów Maz.) - dowodzony przez ppor. Antoniego Wróblewskiego "Orwida", a po jego aresztowaniu 31 marca 1944 r., przez pchor. plut. Witolda Radwana "Lunę".
Pluton III (Obwód Sokołów Podl.) - dowodzony przez ppor. Henryka Oleksiaka "Wichurę". Po śmierci "Wichury" pluton rozpadł się i nie działał już jako zwarta jednostka.
Oddział ten powstał z przeświadczenia Komendy Obszaru, że niemiecka akcja przesiedleńcza z Zamojszczyzny przeniesie się na północno-zachodnie Podlasie (obwody: Węgrów i Sokołów Podlaski). Aby w jakiś sposób ochronić tutejszą ludność powstała myśl, by utworzyć oddział partyzancki, zdolny podjąć walkę zbrojną z pacyfikującym teren wrogiem. Jednocześnie miał on być zalążkiem następnych oddziałów partyzanckich.
Oddział partyzancki "Chochlika", "Komara". OP "Flądra", "Puchacz".
Dowódcy:
- kpt. Czesław Benicki "Chochlik", "Komar".: ?? - jesień 1943 r.
- kpt. Leoopold Aksman "Poldkowski", "Puchacz".: jesień 1943 - ??
Oddział został wystawiony przez siły Obwodu Garwolin. Na jego czele stanął kpt. Czesław Benicki "Chochlik", a jego zastępcą ppor. Stefan Gora "Wilczek".
W okresie od marca do października 1942 r., liczył on już 40 żołnierzy skupionych w trzech drużynach, dowodzonych przez:
- 1 drużyna - ppor. Stefana Gorę "Wilczka" (od 1944 r., kpr. pdchor. Jana Kosickiego "Maxa"),
- 2 drużyna - ppor. Jana Goińskiego "Grota" (od lutego 1944 r. plut. Mieczysława Metera "Jaguara" ),
- 3 drużyna - ppor. Bolesława Wójcika "Osę".
Jesienią 1943 r., dowództwo po "Chochliku" objął kpt. Leopold Aksman "Puchacz". W listopadzie tego roku oddział liczył 64 żołnierzy.
Oddział partyzancki "Kopki".
Dowódca:
- kpt. mjr Jerzy Sasin "Kopka", "Rosa", "Talar".: sierpień 1943 - maj 1944 r.
- ppor. rez. Czesław Dylewicz "Krukowski".: maj 1944 - ??
Oddział powstał pod koniec sierpnia 1943 r., z inicjatywy referenta bojowego Obwodu Siedlce, mjr Sasina "Kopki", który objął nad nim dowództwo.
Zastępcą "Kopki" został ppor. Wacław Domagała-Polkowski "Piątek". Oddział w szczytowym okresie liczył około 40 żołnierzy (w większości okoliczni rolnicy), w tym 3 oficerów, a na uzbrojenie składało się z 3 rkm-ów, 28 karabinów i 9 pistoletów. Broń w dużej mierze była w bardzo złym stanie technicznym.
Oddział partyzancki "Rysia".
Dowódca:
ppor. rez. Stanisław Hałki "Ryś", "Lord".
Oddział powstał na początku drugiego półrocza 1943 r., na terenie ośrodka Zbuczyn w Obwodzie Siedlce. Zalążkiem była grupa żołnierzy AK aresztowanych w czerwcu 1943, we wsiach Dziewule i Grodziska. Po dwudniowym pobycie w areszcie żandarmerii w Zbuczynie, zostali oni uwolnieni przez oddział dywersyjny ośrodka Zbuczyn, którym dowodził ppor. Stanisław Hałki "Ryś".
Grupa uwolnionych więźniów oraz kilku ukrywających się w lesie konspiratorów utworzyła oddział leśny liczący około 30 żołnierzy. Cała grupa była dość dobrze uzbrojona: 12 pistoletów maszynowych i 20 karabinów.
Na czele omawianego oddziału stanął ppor. "Ryś" a jego zastępcą został ppor. Jan Gawinkowski "Olszyna". Oddział oprócz normalnej działalności dywersyjno-bojowej prowadził również szkolenia podoficerów na organizowanych kursach Szkoły Młodszych Dowódców. W listopadzie 1943 r., oddział zawiesił działalność, którą wznowił wiosną 1944 r.
Wkrótce po wznowieniu działalności oddział dozbrojono w broń zrzutową. Otrzymał on m. in.: 10 pistoletów maszynowych typu "Sten", 2 pistolety maszynowe typu "Thompson", 100 granatów i broń krótką.
W tym samym czasie z oddziału wydzielono dwie grupy bojowe do zadań specjalnych, każda po 7 żołnierzy (1+6). Pierwszą z grup dowodził ppor. Stanisław Łastowiecki "Nirwan", drugą ppor. Jan Gawinkowski "Olszyna".
Oddział partyzancki "Wilka"/"Sokoła".
Dowódcy:
- sierż. Kazimierz Knecht "Wilk", "Róg".: jesień - grudzień 1943 r.
- ppor. Tadeusz Ruszczyński "Sokół".: grudzień 1943 - 1944 r.
Oddział powstał jesienią 1943 r., na terenie Obwodu Sokołów Podlaski. W grudniu dowództwo nad nim objął ppor. Tadeusz Ruszczyński "Sokół".
Oddział partyzancki Konfederacji Narodu.
Dowódca:
- ppor. Czesław Grądzki "Krzemień", "Zawiślak".
Oddział został sformowany w Kosowie Lackim z kilkunastu żołnierzy KN. Latem 1943 r., został wcielony do AK w ramach akcji scaleniowej.
Oddział partyzancki "Dęboroga"/"Visa".
Dowódca:
- pchor. Kazimierz Aniszewski "Dęboróg".: luty - 3 maja 1944 r.
- pchor. Jerzy Migdalski "Vis".: maj 1944 - ??.
Oddział powstał w lutym 1944 r., na terenie Obwodu Mińsk Mazowiecki. W jego skład wchodzili żołnierze, którzy musieli opuścić swoje domostwa w obawie przed aresztowaniem. Liczebność w momencie szczytowego rozwoju wyniosła około 30 żołnierzy. 3 maja został aresztowany dowódca oddziału "Dęboróg". Jego miejsce zajął pchor. Jerzy Migdalski "Vis".
Oddział partyzancki "Opocznik".
Dowódca:
- ppor. Alfred Wieczorek "Tatar".
Oddział powstał na początku 1944 r., i został zapoczątkowany ucieczką ppor. Wieczorka przed aresztowaniem. Decyzją komendanta obwodu mjr Prackiego "Roli" Wieczorek objął dowództwo nad organizowanym z ukrywających się żołnierzy oddziałem partyzanckim.
W początkowym okresie swojej działalności oddział liczył około 20 żołnierzy. W lipcu 1944 r., rozrósł się do stanu trzech plutonów.
Dowódcą I plutonu został ppor. Czesław Wyrwas "Długi", "Wroński", dowódcą II plutonu ppor. Michał Birnbach "Potok" natomiast III plutonu st. sierż. Zygmunt Hinc "Siekiera".
Partyzancki oddział sztabowy.
Dowódcy:
- por. Lucjan Gawryś "Ryś".: ?? - maj 1944 r.
- rtm. Jan Buraczewski "Zych".: maj 1944 r.
- kpt. Stanisław Dembiński "Sicz".: 1 czerwca - połowa lipca 1944 r.
Oddział powstał na terenie Obwodu Sokołów Podlaski. W maju 1944 r., na miejsce postoju oddziału "Rysia" przybył z nominacją na dowódcę oddziału rtm. Buraczewski "Zych". 1 czerwca został on przeniesiony do Komendy Obwodu, a jego następcą został kpt. Stanisław Dembiński "Sicz".
Oddział partyzancki "Witolda".
Dowódca:
- ppor. Jan Śliwiński "Witold".
Oddział powstał na terenie Obwodu Węgrów. Liczył około 20 żołnierzy i działał w okolicach Grębkowa i Korytnicy (II i III ośrodek).
Oddział partyzancki "Wolskiego".
Dowódca:
- kpt./mjr Zygmunt Maciejowski "Wolski", "Wroński".
Oddział sztabowy komendanta Obwodu Węgrów - mjr. Maciejowskiego. Powstał na przełomie 1943/1944 r. i liczył kilkunastu żołnierzy. Działał na terenie całego Obwodu Wegrów.
Oddział partyzancki "Cisa" .
Dowódca:
- ppor. Edmund Maciejewski "Cis".
Oddział został zorganizowany na terenie Obwodu Garwolin na początku maja 1944 r. Głównym zadaniem oddziału było udzielenie schronienia dla "spalonych" żołnierzy oraz ochrona pracującej na terenie obwodu radiostacji.
Jego organizatorami byli por. art. Władysław Klimaszewski "Łoza" oraz ppor. Edmund Maciejewski "Cis", który rozkazem komendanta obwodu został mianowany dowódcą.
W końcu czerwca 1944 r., oddział liczył już 100 żołnierzy i składał się z trzech plutonów:
I pluton dowodzony był przez zastępcę dowódcy oddziału - ppor. Dariusza Stankiewicza "Łana".
II pluton dowodzony przez ppor. Franciszka Kruka "Sosnę".
III pluton dowodzony przez ppor. Antoniego Płatka "Listka".
W skład oddziału wchodziła również 14-osobowa drużyna złożona ze zbiegłych z niewoli niemieckiej jeńców radzieckich, dowodzonych przez starszynę Siergieja "Wietiera".
3. Działalność bojowa "Kedywu" Obszaru Warszawskiego AK.
Zgodnie z rozkazem Komendy Głównej AK z 13 marca 1943 r., działalność bojowa miała dotyczyć przede wszystkim:
- działań przeciwko komunikacji nieprzyjaciela: napady na niemieckie pociągi pasażerskie, towarowe, palenie transportów kolejowych, sabotaż kolejowy i drogowy, sabotaż łączności telekomunikacyjnej.
- działań wymierzonych w administrację, gospodarkę i propagandę nieprzyjaciela: zamachy na funkcjonariuszy administracji niemieckiej, niszczenie akt w urzędach pracy i innych urzędach administracji cywilnej, napady na obiekty gospodarcze i przemysłowe, akcje antykontyngentowe.
- działań przeciwko policji niemieckiej: akcje terrorystyczne wymierzone w funkcjonariuszy policji bezpieczeństwa, Policji Porządkowej (ORPO), i innych formacji policyjnych oraz likwidacja konfidentów, kolaborantów i zdrajców.
- akcji uwalniania aresztowanych i zatrzymanych.
- różnych akcji zbrojnych: walki i potyczki zbrojne z oddziałami okupanta, pomoc jeńcom radzieckim, pomoc społeczności żydowskiej.
- akcji dozbrojeniowych i ekspropriacyjnych.
- akcji toksykologiczno-bakteriologicznych.
- zwalczania bandytyzmu.
Oddziały "Kedywu" Obszaru Warszawskiego prowadziły działalność bojową w poszczególnych podokręgach, zarówno w ramach tzw. obrony koniecznej wynikającej z nakazów chwili, jak też na podstawie okresowych (kwartalnych) planów, opracowywanych przez szefostwo Kedywów podokręgów oraz z nakazów Komendy Głównej oraz Komendy Obszaru, szczególnie jeśli chodzi o tzw. akcje zastrzeżone.
Poniższe zestawienie działalności Kedywu Obszaru Warszawa jest mocno niekompletne. Ma ono za zadanie bardzo ogólnie nakreślić skalę zbrojnego oporu, jaki zorganizował Obszar Warszawski w czasie okupacji. Dziś brakuje zupełnie źródeł opisujący wysiłek zbrojny Podokręgu Północnego, natomiast dane z Podokręgu Zachodniego są fragmentaryczne. Nie ma wątpliwości, że skala aktywności dywersyjno-sabotażowej oddziałów i patroli Kedywu Obszaru Warszawskiego, była znacznie większa od przedstawionych niżej przykładów.
Działalność bojowa wymierzona w komunikację kolejową.
Zadanie dezorganizacji komunikacji okupanta na terenie Obszaru Warszawskiego, miejscowy Kedyw realizował przede wszystkim na kolei, skupiając swój główny wysiłek na liniach Warszawa-Siedlce-Brześć, Warszawa-Sochaczew-Łowicz oraz Warszawa-Żyrardów-Skierniewice. Mniejsze nasilenie aktywności dywersyjnej występowało na liniach Warszawa-Białystok, Warszawa-Lublin oraz Warszawa-Warka-Radom.
Dorobek bojowy Obszaru Warszawskiego w tej dziedzinie zamyka się na dokonaniu 1 679 aktów sabotażu oraz 22 napadów na pociągi niemieckie, w tym 6 na tzw. urlaubfrontzugi (pociągi urlopowe dla niemieckich frontowców).
Według niepełnych danych, w wyniku tej działalności udało się uszkodzić 556 parowozów. Liczby uszkodzonych lub zniszczonych wagonów nie udało się ustalić do dziś.
Podokręg Zachodni.
Do najaktywniejszych ośrodków dywersji kolejowej w podokręgu należały węzłowe stacje w Skierniewicach i Łowiczu oraz na mniejszych stacjach w Żyrardowie, Grodzisku Mazowieckim, Błoniu i Sochaczewie, gdzie działały patrole dywersyjne.
Grudzień 1942/Styczeń 1943 r.
Akcje dywersyjne Kedyw podokręgu rozpoczął jeszcze w trakcie organizacji, czyli w III dekadzie grudnia 1942 r. W okresie od 21 grudnia 1942 do końca stycznia 1943 r., uszkodzono lub zniszczono 25 parowozów, z tego 22 na węźle w Skierniewicach i 3 na stacji Warszawa-Gdańska, gdzie dodatkowo uszkodzono 5 wagonów.
21 grudnia 1942 r., na stacji Warszawa-Praga, wrzucono z wiaduktu kolejowego ładunki termitowe do jadącego pod nim pociągu.
2 stycznia 1943 r., dwukrotnie wsypano proszek korundowy do rur hamulcowych w pociągach wojskowych (jeżdżących na linii Warszawa-Łódź), który wywołał awarie systemów hamulcowych w tych składach.
21 stycznia 1943 r., na stacji Gołąbki podłożono dwa ładunki termitowe do wagonu ze słomą, doczepionego do składu zmierzającego do Warszawy.
28 stycznia 1943 r., na stacji Warszawa-Praga do wagonu ze słomą włożono dwa ładunki termitowe. Wagon spłonął.
29 stycznia 1943 r., podpalono "termitami" wagon z drewnianymi elementami baraków.
Luty 1943 r.
Patrole dywersyjne "Kedywu" w Skierniewicach wykonały akcje sabotażowe na 24 parowozach i 45 wagonach.
3 lutego na stacji Warszawa-Praga włożono dwa "termity" do jednego z wagonów pociągu wojskowego, zmierzającego na front wschodni.
11 lutego na stacji Warszawa-Wschodnia podłożono ładunek termitowy do wagonu z samochodami.
16 lutego w Skierniewicach podłożono "termita" pod wagon ze sprzętem lotniczym .
18 lutego w Skierniewicach wetknięto ładunki termitowe w wagon z drewnem kopalnianym oraz do pociągu wojskowego z samochodami, zmierzającego do Warszawy.
21 i 22 lutego w Skierniewicach wsypano proszek korundowy do układów hamulcowych dwóch pociągów.
28 lutego w Skierniewicach ładunkami termitowymi podpalono kilka wagonów ze słomą.
W Obwodzie Błonie, patrole dywersyjne Kedywu, dwukrotnie rozkręciły tory kolejowe. Pierwszą akcję wykonał pod Jaktorowem Oddział Specjalny z plutonu 36 pod dowództwem plut. Henryka Sadowskiego "Ikara", w jej wyniku wykoleiła się lokomotywa i dwa wagony.
Drugą "kolejówkę" wykonał Oddział Specjalny (OS) z plutonu 21, dowodzony przez wachm. Władysława Parola "Pado". Przerwa w ruchu trwała około 5 godzin.
Marzec 1943 r.
W wyniku akcji sabotażowych uszkodzono lub zniszczono:
w Obwodzie Skierniewice - 25 parowozów i 8 wagonów, w Obwodzie Łowicz - 11 wagonów, w Obwodzie Błonie - 24 wagony. Patrol dywersyjny dowództwa podokręgu dokonał w Warszawie sabotażu na 4 wagonach.
15 marca w Łowiczu założono ładunek termitowy do wagonu-cysterny. W tym samym dniu próbowano rozczepić skład jednego z pociągów wojskowych. Akcja nie udała się, a w strzelaninie z konwojem pociągu został ranny jeden z żołnierzy patrolu.
Kwiecień 1943 r.
W miesiącu kwietniu zintensyfikowano akcję dywersyjną w podokręgu. Patrole jego Kedywu zniszczyły lub uszkodziły łącznie 31 parowozów z czego w Skierniewicach 23, w Łowiczu 3 oraz 5 w Warszawie. Do tego dorobku należy dodać uszkodzenie 73 wagonów: 57 w Obwodzie Błonie, w Warszawie i Skierniewicach po 7 i 2 w Łowiczu.
15 kwietnia zniszczono podgrzewacz w parowozie zmierzającym do Sochaczewa, który w wyniku tego sabotażu musiał powrócić do Warszawy. Naprawa trwała trzy dni.
19 kwietnia wsypano proszek korundowy do układów hamulcowych dwóch wagonów, składu zmierzającego z Warszawy do Radomia.
24 kwietnia patrol dywersyjny "Kedywu" Obwodu Grójec spalił w Piasecznie wagon załadowany lnem, przeznaczonym dla Zakładów Żyrardowskich.
30 kwietnia w Głownie, patrol sabotażowy Obwodu Łowicz, założył ładunek "termitowy" do wagonu ze słomą. Po wybuchu pożaru w obawie przed rozszerzeniem się pożaru, rozczepiono skład. Przerwa w ruchu trwała 2-3 godziny.
Maj 1943 r.
Zniszczono lub uszkodzono 55 parowozów i 131 wagonów, z czego w Obwodzie Skierniewice - 30 parowozów, w Obwodzie Sochaczew - 9, w Obwodzie Łowicz - 8 i w Warszawie - 2. Najwięcej wagonów zniszczono w Obwodzie Błonie, bo aż 122, natomiast w Skierniewicach 9.
7 maja w Łowiczu podpalono ładunkiem termitowym mostek drewniany, przez który biegła bocznica kolejowa ze stacji Łowicz w kierunku Osina, do znajdującej się tam fabryki pracującej dla koncernu Kruppa. W wyniku akcji mostek został zniszczony, a rozładunek kierowanych do fabryki wagonów odbywał się przed nim, co znacznie opóźniało cykl produkcyjny wspomnianej fabryki.
W nocy z 11 na 12 maja patrol Kedywu pod dowództwem wachm. Władysława Parola "Pado", przeprowadził akcję rozkręcenia szyn w pobliżu Łubna. W wyniku akcji wykoleił się pociąg urlopowy, a straty Niemców wyniosły kilkunastu zabitych i tyle samych rannych.
Czerwiec 1943 r.
Zniszczono lub uszkodzono 21 parowozów z czego: w Obwodzie Skierniewice - 7, w Obwodzie Łowicz - 6, w Obwodzie Sochaczew - 4 i 4 w Warszawie. Dokonano również sabotażu w 52 wagonach, w tym na terenie Obwodu Błonie 47 i w Warszawie 5.
Do tego bilansu dodać należy uszkodzenie w nieustalonych dniach i stacjach: 5 parowozów i 69 wagonów oraz 7 składów, którym uszkodzono układy hamulcowe, poprzez wsypanie proszku korundowego.
Lipiec 1943 r.
Według dostępnych dziś danych, na terenie podokręgu w lipcu 1943 r., zniszczono lub uszkodzono 62 parowozy oraz 131 wagonów. Niestety nie dysponujemy szczegółowymi danymi co do miejsca wykonania wszystkich akcji.
3 lipca na stacji Warszawa-Zachodnia wsypano do przewodów hamulcowych pociągu nr 6710 proszek korundowy.
19 lipca na stacji Sochaczew podłożono dwa ładunki termitowe w wagonie załadowanym częściami dwóch samolotów.
20 lipca w Grodzisku Mazowieckim dokonano sabotażu w pociągu jadącym w kierunku Skierniewic. W tym samym dniu na stacji Sochaczew podpalono wagon kryty.
21 lipca w Skierniewicach dokonano aktu sabotażu na dwóch pociągach, zmierzających w kierunku Warszawy-Zachodniej.
25 lipca dokonano sabotażu w pociągu jadącym do Warszawy-Zachodniej.
27 lipca na stacji Szymanów podłożono ładunki termitowe do jednego z wagonów pociągu, jadącego w kierunku Łowicza oraz do wagonu z węglem, ze składu zmierzającego do Warszawy. W tym samym dniu, na tej samej stacji wrzucono "termity" do dwóch wagonów ze słomą prasowaną, składu jadącego w kierunku na Warszawę.
30 lipca dokonano sabotażu w pociągu jadącym do Skierniewic.
31 lipca w Skierniewicach podłożono ładunki termitowe w dwóch wagonach, ładowanych żywicą z tutejszego tartaku. Wagony skierowane do stacji Garbatki spłonęły w drodze.
Patrol dywersyjny wachm. Władysława Parola "Pado" wysadził tory kolejowe pod Paprotną na linii Warszawa - Łowicz. W tym samym miesiącu, ten sam patrol podjął próbę wysadzenia mostu w okolicach Żyrardowa nad rzeką Suchą. Akcja nie powiodła się bowiem doszło do walki z patrolem Bahnschutzu, w wyniku której zabito 2 Niemców. Straty polskie - 1 zabity.
Sierpień 1943 r.
Zniszczono lub uszkodzono 61 parowozów i 130 wagonów z czego w Warszawie 10, w Obwodzie Łowicz - 9 i 111 na nieustalonych dziś stacjach.
5, 15, 17 i 26 sierpnia dokonano aktów sabotażu łącznie na 5 pociągach.
Na stacji Grodzisk Mazowiecki wrzucono ładunki termitowe do wagonu załadowanego beczkami z benzyną i olejem. Pożar wybuchł przed przystanikiem Chrośla na terenie Obwodu Mińsk Mazowiecki, w jego wyniku spłonęło 6 wagonów.
Wrzesień 1943 r.
Zniszczono lub uszkodzono 16 parowozów (Sochaczew - 4, Łowicz - 3, Warszawa Zachodnia - 6, Skierniewice - 3) i 30 wagonów.
11 września w Skierniewicach, za pomocą "termitów" spalono wagon ze słomą.
W nocy z 16 na 17 września na stacji Sochaczew spalono jeden wagon.
19 września w Skierniewicach wrzucono ładunek termitowy z 24 godzinnym zapalnikiem. Efektem był pożar słomy w miejscu jej składowania. Niemcy stracili słomę z blisko 150 wagonów.
W nocy z 21 na 22 września w Sochaczewie wrzucono ładunki termitowe do transportu kolejowego, jadącego w kierunku Warszawy.
Grudzień 1943/styczeń 1944 r.
W grudniu, w samym tylko Obwodzie Sochaczew uszkodzono 2 parowozy, natomiast w Obwodzie Błonie 29 wagonów.
W okresie od 21 grudnia 1943 do 22 stycznia 1944 uszkodzono 12 parowozów z czego w Skierniewicach 11 i 1 w Sochaczewie.
2 grudnia w Obwodzie Grójec podłożono "termity" do wagonu z deskami.
18 stycznia podrzucono "termity" do pociągu zmierzającego na wschód
21 stycznia w Obwodzie Błonie dokonano sabotażu w 4 wagonach.
22 stycznia oddział "Kedywu" ze Skierniewic zaminował tor kolejowy w pobliżu Rogowa. Akcja była zaplanowana jako atak odwetowy na pociąg urlopowy tzw. D-zug.
W wyniku zmian w rozkładzie jazdy, zamiast oczekiwanego D-zugu nadjechał pociąg z węglem, który po najechaniu na minę wykoleił się. Akcję wykonano bez strat własnych.
27 i 30 stycznia w Obwodzie Błonie podłożono ładunki termitowe do wagonów ze słomą oraz uszkodzono 54 dalsze, poprzez zalanie maźnic chlorkiem żelaza.
Luty 1944 r.
2 i 5 lutego w Obwodzie Błonie podłożono ładunki termitowe do wagonów ze słomą.
19 lutego w Obwodzie Skierniewice ostrzelano pociąg urlopowy na linii Warszawa-Skierniewice. Akcję wykonał patrol por. Jerzego Gójskiego "Doliwy".
Marzec 1944 r.
W Skierniewicach uszkodzono 10 parowozów, natomiast w Obwodzie Błonie 64 wagony oraz podrzucono ładunki termitowe do 9 wagonów ze słomą.
Marzec/Kwiecień 1944 r.
W okresie od 15 marca do 12 kwietnia w Obwodzie Błonie spalono za pomocą ładunków termitowych 11 wagonów a 40 dalszych uszkodzono. W Skierniewicach wrzucono butelki zapalające do wagonu z węglem oraz uszkodzono 6 parowozów.
2 kwietnia na wschód od stacji Jackowice, przeprowadzono akcję wykolejenia D-zugu. Akcję wykonał patrol Kedywu z Obwodu Łowicz, dowodzony przez kpr. "Stodołę". Po wykolejeniu pociąg został ostrzelany z broni maszynowej. W wyniku akcji 8 wagonów zostało zniszczonych. Zniszczeniu uległo również 400 metrów toru, co spowodowało 16-godzinną przerwę w ruchu. Niemcy stracili kilku zabitych i kilkudziesięciu rannych. Strat własnych nie zanotowano.
2 kwietnia patrol dywersyjny Obwodu Skierniewice (por. Gójski), podłożył minę na torach kolejowych przy przystanku Rawka. Niestety mina nie eksplodowała, a podczas wycofywania się oddziału, wywiązała się walka podczas której ciężko raniono 1 Niemca.
7 kwietnia patrol dywersyjny Obwodu Skierniewice (por. Gójski), powtórzył akcję minowania torów przy przystanku Rawka. Akcja ponownie nie powiodła się z powodu wadliwego zapalnika.
Maj 1944 r.
16 maja patrol dywersyjny por. Gójskiego podłożył ładunek wybuchowy na linii kolejowej w pobliżu stacji Skierniewice. Wadliwy ładunek eksplodował uszkadzając niegroźnie tory. Pociąg odjechał nieuszkodzony w kierunku Skierniewic. Rannych zostało 2 Niemców.
Podokręg Wschodni.
Pierwsze akcje sabotażowo-dywersyjne na kolei, Kedyw podokręgu zainicjował w lutym 1943 r.
Luty 1943 r.
24 i 26 lutego sekcja kolejarzy z Siedlec podłożyła dwukrotnie po 6 ładunków termitowych w wagonach pociągów wojskowych, zmierzających na wschód.
Marzec 1943 r.
12 marca w Siedlcach podłożono do pociągu z samochodami ciężarowymi 3 ładunki termitowe do wagonu z żywnością.
16 marca w Siedlcach podłożono ładunki termitowe do wagonu z amunicją. Wybuch nastąpił kolejnego dnia na stacji Czeremcha.
19, 21 i 26 marca przeprowadzono akcje podkładania ładunków termitowych do transportów wojskowych na stacji Siedlce.
W okresie od 1 do 28 marca na stacji kolejowej w Siedlcach patrole sabotażowe Kedywu przeprowadziły 13 aktów sabotażowych w parowozach, wylewając chlorek żelaza do tłoków i cylindrów albo na panewki blokowe.
18 marca podłożono ładunek termitowy do wagonu ze słomą, stojącego na stacji Wołomin.
23 marca na stacji Wołomin (Obwód Radzymin), podłożono ładunki termitowe do wagonu z częściami baraku drewnianego.
27 marca na stacji Wołomin (Obwód Radzymin), podłożono ładunek termitowy do wagonu z beczkami benzyny.
Kwiecień/maj 1943 r.
13 kwietnia podłożono ładunki termitowe do transportu z artylerią, stojącego na stacji Dębie Wielkie (Obwód Mińsk Mazowiecki).
14 kwietnia podłożono ładunki termitowe do transportu z paliwem, samochodami i artylerią, stojącego na stacji w Barczącej (Obwód Mińsk Mazowiecki).
18 kwietnia w Siedlcach, podrzucono "termity" do dwóch pociągów z transportem słomy.
19 kwietnia w Siedlcach, podrzucono ładunki termitowe do pociągu ze sprzętem wojskowym oraz ulokowano "termity" w wagonach z benzyną.
20 kwietnia podłożono termity do pociągu ze sprzętem wojennym, stojącym na stacji Siedlce.
20 kwietnia w włożono ładunek termitowy do transportu krytego, stojącego na stacji w Radzyminie.
21 kwietnia z wiaduktu w Radzyminie zrzucono ładunek termitowy na pociąg wypełniony słomą.
21 kwietnia do składu montowanego w Tłuszczu wlano do oliwy w smarownicach 4 wagonów rozcieńczonego kwasu siarkowego.
W okresie od 20 kwietnia do 31 maja 1943 r., na stacji kolejowej Siedlce dodano chlorek żelaza do smarów lub cylindrów 8 parowozów, a w 2 dalszych uszkodzono pompy powietrzne. W tym samym okresie w Obwodzie Radzymin przeprowadzono 4 akty sabotażu w 4 parowozach.
Maj 1943 r.
5 maja na stacji Siedlce podrzucono ładunki termitowe do wagonów z węglem.
16 maja w Siedlcach podłożono zapalniki do wagonów załadowanych słomą. Spaliły się one następnego dnia.
16 maja w Obwodzie Mińsk Mazowiecki podłożono "termity" do dwóch wagonów ze słomą i jednego z samochodami.
19 maja w Siedlcach spalono dwa wagony ze słomą, a 20 maja podłożono "termity" do kolejnych kilku wagonów.
22 maja podłożono zapalniki do wagonu załadowanego beczkami z benzyną.
W Obwodzie Ostrów Mazowiecki zniszczono 9 cystern z materiałami pędnymi i 8 wagonów z paszą i słomą.
Czerwiec 1943 r.
W okresie od 31 maja do 25 czerwca 1943 r., w Obwodzie Siedlce uszkodzono 27 parowozów. W 22 przypadkach dodano chlorek żelaza do cylindrów i panewek, natomiast w 5 kwas siarkowy do pomp powietrznych. W tym samym czasie w Obwodzie Radzymin uszkodzono w podobny sposób 3 parowozy.
W Obwodzie Ostrów Mazowiecki (dokładna data nie jest znana), patrole dywersyjne "Kedywu" zniszczyły 7 wagonów towarowych, załadowanych pojazdami mechanicznymi różnego rodzaju. Patrole dywersyjne wykonały ta akcję na odcinku Małkinia - Białystok.
12 czerwca patrol Kedywu Obwodu Radzymin ostrzelał niedaleko Wołomina transport wojskowy. W wyniku wymiany ognia z ochroną transportu raniono 1 Niemca.
19 czerwca w Obwodzie Radzymin, podłożono "termity" na platformę z beczkami benzyny. Pożar wybuchł na trasie do Małkini w okolicy Szewnicy. Spłonęło 2 500 l. benzyny.
19 czerwca w Obwodzie Radzymin, wrzucono ładunki termitowe do 2 wagonów z sianem i 1 ze słomą. Wagony zapaliły się pod Małkinią.
Lipiec 1943 r.
Akcja sabotażowo-dywersyjna w Podokręgu uległa silnemu ograniczeniu.
Sierpień 1943 r.
W pierwszej dekadzie miesiąca (dokładna data nie jest znana), pięcioosobowy pluton sapersko-minerski z Obwodu Węgrów, dowodzony przez sierż. Wincentego Karwickiego "Korwata", spowodował zniszczenie pociągu towarowego, składającego się z 42 wagonów-węglarek, załadowanych różnymi materiałami zapalającymi, czyli benzyną, ropą naftową, smołą czy lepikiem. Akcję przeprowadzono na linii Warszawa - Białystok. Zespół "Korwata" ubezpieczał 7-osobowy oddział uzbrojony w broń maszynową. Poza zniszczonymi wagonami i spalonymi materiałami, wynikiem akcji było również zniszczenie podtorza na odcinku 1 kilometra, co spowodowało 10-godzinną przerwę w ruchu.
W okresie od 14 do 30 sierpnia na stacji Siedlce dokonano 20 aktów sabotażu, w wyniku których uszkodzono: 13 parowozów, 4 wagony i 3 motory spalinowe.
29 sierpnia podrzucono ładunki termitowe do wagonu ze sprzętem łączności, który był częścią składu zmierzającego w kierunku Brześcia.
Wrzesień 1943 r.
W pierwszych dwóch dekadach września, w Siedlcach wykonano 9 aktów sabotażu na parowozach.
6 września w Siedlcach wrzucono ładunek termitowy do wagonu ze słomą, który spalił się na miejscu.
10 września w godzinach nocnych, w okolicach Broszkowa dokonano napadu na pociąg zbiorczy. Celem ataku miało być ukrycie manka 100 q żyta, nie dostarczonego w miejscach załadowania. W trakcie wykonywania akcji doszło do wymiany ognia z eskortą pociągu, w wyniku której zginął niemiecki żołnierz a inny został ranny. Uszkodzono kilka wagonów. Strat własnych nie było.
10 września na stacji w Siedlcach wrzucono ładunek termitowy do samochodu stojącego na wagonie, będącego częścią transportu wojskowego jadącego w kierunku Platerowa.
28 września w Mińsku Mazowieckim podłożono dwa zapalniki do wagonów ze słomą, jadących w kierunku Siedlec.
28 września w Mińsku Mazowieckim podłożono ładunki termitowe do wagonów ze słomą ze składu zmierzającego w kierunku Siedlec. Wagony te spłonęły kilka kilometrów za Siedlcami.
30 września na stacji Sosnowo podłożono zapalniki do wagonu z zaopatrzeniem sanitarnym.
30 września w Mińsku Mazowieckim drużyna dywersyjna, wywodząca się z TOW, na stacji kolejowej Sosnowo wrzuciła ładunek termitowy do wagonu z materiałami sanitarnymi.
Październik 1943 r.
W okresie od 23 września do 19 października w Siedlcach dokonano 32 uszkodzeń parowozów oraz 6 uszkodzeń wagonów.
4 października na stacji Broszków w Obwodzie Siedlce wrzucono ładunek termitowy do wagonu z amunicją.
7 października na stacji Broszków, wrzucono ładunek termitowy do wagonu z amunicją.
9 października na stacji Sosnowo w Obwodzie Siedlce wrzucono ładunek termitowy do wagonu z amunicją.
14 października na stacji Broszków wrzucono "termity" do wagonu z żywnością.
18 października w Broszkowie wrzucono ładunek termitowy do wagonu z żywnością.
23 października między Broszkowem a Siedlcami spalono 3 wagony naładowane słomą. Przerwa w ruchu trwała 3 godziny
29 października patrol dywersyjny z Obwodu Siedlce, dowodzony przez Wacława Wągrowskiego "Gałązkę", za pomocą trotylu wysadził w powietrze urządzenia pompowni w Siedlcach na Muchawce, unieruchamiając na dłuższy czas bardzo ważny dla kolei obiekt. Jednocześnie drugi patrol, dowodzony przez Witalisa Skorupę "Orła", wykonał podobna akcję na stacji Siedlce, próbując wysadzić znajdującą się tam wieżę ciśnień. Wskutek źle założonego ładunku wybuchowego zniszczenie nie doszło jednak do skutku.
Listopad 1943 r.
W okresie od 14 listopada patrole sabotażowe uszkodziły 7 parowozów.
27 listopada, w odwecie za rozstrzelanie przez Niemców 10 Polaków w Siedlcach, w rejonie miejscowości Dziewule, na trasie Mińsk-Siedlce wykolejono pociąg urlopowy relacji Warszawa-Brześć. Straty niemieckie wyniosły kilku zabitych i kilkunastu rannych. Przerwa w ruchu trwała od godziny 22 do 5 rano 28 listopada.
Grudzień 1943 r.
W okresie od 21 listopada do 19 grudnia uszkodzono 16 parowozów i 5 wagonów.
W nocy z 21 na 22 grudnia oddział partyzancki Obwodu Garwolin, dowodzony przez kpt. Leopolda Aksmana "Puchacza" dokonał napadu na pociąg wojskowy w Zabieżkach.Po opanowaniu stacji zatrzymano nadjeżdżający transport. Obsługę wezwano do opuszczenia pociągu. Niemcy odpowiedzieli ogniem 3 karabinów maszynowych. Walka trwała około 30 minut. Po wystrzeleniu amunicji "Puchacz" zarządził odwrót, który odbył się bez strat. Straty niemieckie nie są znane.
Styczeń 1944 r.
8 stycznia w Mińsku Mazowieckim wrzucono ładunki termitowe do 3 wagonów ze słomą zdążających na wschód.
W nocy z 17 na 18 stycznia w rejonie stacji Mrozy przeprowadzono nieudany atak na pociąg urlopowy relacji Warszawa-Brześć. Akcja zarządzona była przez Komendę Obszaru i wykonana została przez siły Obwodu Mińsk Mazowiecki.
Głównym powodem niepowodzenia był wadliwy materiał wybuchowy, który nie wybuchł w całości oraz zwolnienie biegu pociągu. Czynniki te spowodowały, że pociąg nie wykoleił się, co było głównym warunkiem powodzenia akcji. Pociąg składał się z 14 wagonów, w których jechało na front blisko 400 uzbrojonych żołnierzy niemieckich. Szturm jednej kompanii na tak silnego wroga równałby się samobójstwu. Akcję więc odwołano. Przerwa w ruchu trwała około 20 godzin.
27 stycznia w Siedlcach zastosowano chlorek żelaza i perhydrol z kwasem solnym do oblania panewek 3 parowozów. Naprawa trwała 2 dni.
29 stycznia w okolicy Mrozów, omyłkowo dokonano napadu na mieszany, polsko-niemiecki pociąg pasażerski. W wyniku wykolejenia i ostrzału zginęło kilkanaście osób, w tym również Niemcy.
Pierwotnie celem mieszanego oddziału Kedywu i Szarych Szeregów miał być pociąg wojskowy. Za tragiczną w skutkach pomyłkę dowodzący akcją por. "Konrad" został odwołany ze swojego stanowiska. Na jego miejsce odkomenderowano z Obwodu Garwolin ppor. Jana Goińskiego "Grota".
Luty 1944 r.
W okresie od 19 do 27 lutego, na terenie stacji kolejowej Siedlce uszkodzono łącznie 13 parowozów. Ich naprawa trwała od 2 do 4 dni.
27 lutego w Siedlcach spalono 2 wagony ze słomą.
29 lutego oddział bojowy z Obwodu Siedlce, dowodzony przez kpt. Jerzego Sasina "Kopkę", w ramach akcji odwetowej, dokonał napadu na niemiecki pociąg urlopowy.
Akcję przeprowadzono w rejonie przystanku kolejowego Bork-Kosy na trasie Siedlce-Łuków. W roli obserwatora w akcji wziął udział szef Kedywu Podokręgu Wschodniego por. Adam Kompowski "Adam".
Pociąg najechał na założoną minę o godzinie 1.40. W wyniku wadliwie założonego ładunku, wagony pociągu nie spiętrzyły się. Wykoleił się jedynie parowóz i 5 pierwszych wagonów.
Po wybuchu wywiązała się walka ogniowa, w której przewagę mieli Niemcy. Ich ogień był tak silny, że grupa uderzeniowa ppor. Czesława Dylewicza "Krukowskiego" zdołała obrzucić granatami i butelkami zapalającymi tylko ostatnie cztery wagony.
Wymiana ognia trwała do 10 minut i miała miejsce na przestrzeni około 300 metrów. Z powodu wyczerpania amunicji kpt. "Kopka" nakazał zwinięcie akcji.
Straty niemieckie wyniosły kilkudziesięciu zabitych i około 150 rannych, po stronie polskiej 2 zabitych i 1 ranny oraz stracono 1 rkm. Przerwa w ruchu wyniosła około 20 godzin.
Marzec 1944 r.
9 marca w Siedlcach włożono ładunki termitowe do wagonu z sianem z przeznaczeniem do stacji Warszawa-Okęcie.
12 marca w Siedlcach podrzucono "termity" do 2 wagonów z zawartością ukrytą pod wełną drzewną, stacją docelowa składu był Mińsk.
12 marca w Siedlcach włożono materiały zapalające do wagonu z sianem. Stacją docelową składu był Brześć nad Bugiem.
17 marca w Siedlcach podłożono "termity" do dwóch wagonów z wełna drzewną, a 18 marca do dwóch wagonów z sianem.
Kwiecień 1944 r.
2 kwietnia oddział bojowy Obwodu Radzymin, liczący 70 ludzi i dowodzony przez por. Suszczyckiego "Wierzbę", zajął stanowiska ogniowe przy torze kolejowym Warszawa-Białystok w odległości blisko dwóch kilometrów od stacji kolejowej Urle, gdzie podłożono na torach ładunek wybuchowy.
Nadzór nad przeprowadzeniem akcji piastowali: komendant Kedywu Podokręgu Wschodniego - por. Kompowski, komendant Obwodu Radzymin - mjr Edward Nowak "Jog" oraz kilku oficerów ze sztabu obwodu.
Przed godziną 22.00 nadjechał niemiecki skład, który wjechał na zamontowany na torach dwunastokilogramowy ładunek plastiku. W wyniku eksplozji wykoleiła się lokomotywa i pięć pierwszych wagonów. Reszta składu dzięki hamulcom pneumatycznym utrzymała się na torach. Natychmiast po zatrzymaniu pociągu rozpoczęła się z obu stron nawała ogniowa. Jednocześnie obrzucono granatami ostatni wagon składu. Walka trwała kilka minut, a w jej wyniku dwa ostatnie wagony zostały spalone.
Straty niemieckie wyniosły 40 zabitych i około 100 rannych. Przerwa w ruchu na jednym torze trwała około 24 godzin, na drugim zaś ponad 7 godzin. Strat własnych nie było.
W nocy z 4 na 5 kwietnia nie udała się zaplanowana akcja na niemiecki pociąg urlopowy w rejonie między Pilawą a Celestynowem. Nie zadziałał wadliwie przygotowany ładunek.
W kwietniu patrole dywersyjne w Siedlcach uszkodziły łącznie 28 parowozów.
Maj/czerwiec 1944 r.
W okresie sprawozdawczym obejmującym okres od 21 maja do 20 czerwca patrole dywersyjne w Siedlcach uszkodziły 29 parowozów.
20 maja na stacji kolejowej Mińsk Mazowiecki spowodowano prawie siedmogodzinną przerwę w ruchu towarowego poprzez manipulowanie sygnałami wjazdowymi i wyjazdowymi. Tym samym spowodowano zatrzymanie 9 transportów wojskowych idących na wschód oraz dwa przemieszczające się w przeciwnym kierunku.
Lipiec 1944 r.
1 lipca OP "Dęboroga" przeprowadził udaną akcję na niemiecki pociąg towarowy pod Zabieżkami. Pociąg zatrzymano krótko przed północą. Zatrzymany skład złożony był z około 30 platform załadowanych samochodami i innym sprzętem oraz z trzech krytych wagonów. Po przeszukaniu wagonów parowóz wysadzono w powietrze, natomiast wagony z samochodami oblano benzyną i podpalono. Spłonęło około 20 wagonów, a przerwa w ruchu trwała około 12 godzin. Zdobyto 3 karabiny i pistolet ochrony składu.
7 lipca w Mińsku Mazowieckim podrzucono zapalnik z granatem do pociągu wiozącego benzynę.
13 lipca spowodowano siedmiogodzinne wstrzymanie ruchu pociągów na wschód.
19 lipca podłożono 4 zapalniki do składu wiozącego słomę.
W lipcu (dokładna data nie jest znana) patrol "Kedywu" Obwodu Siedlce, wywodzący się z ośrodka w Żeliszewie opanował przez zaskoczenie, stojący na stacji kolejowej w Broszkowie specjalny pociąg do zmechanizowanych robót kolejowych, należący do Organizacji Todt. Ze składu wyłączono wagon ze środkami sanitarnymi i żywnością, a następnie całą zawartość przeładowano na furmanki. Zdobyto kilka karabinów, pistoletów maszynowych, pistoletów i skrzynek z amunicją.
Podokręg Północ.
Brak danych.
Działalność bojowa wymierzona w komunikację drogową.
Walkę z komunikacją drogową wroga Obszar Warszawski, realizował nie tylko na drogach, ale także w warsztatach, bazach transportowych, w jednostkach sprzętu.
Akcje te miały charakter ciągły i podejmowane były przez wszystkie obwodu obszaru. Problem polega na tym, że nie były one ewidencjonowane w raportach, aczkolwiek powodowały niemałe perturbacje w niemieckim transporcie drogowym.
W zachowanych do dziś meldunkach wymienia się tylko cztery tego typu akcje:
W Podokręgu Zachodnim.
W nocy z 19 na 20 marca 1943 r., w Obwodzie Łowicz, dwa kilometry od Bednar rozsypano kolce stalowe przed przejazdem kolumny samochodowej. W wyniku akcji uszkodzone zostały 3 samochody ciężarowe, a marsz kolumny opóźniony o 2 godziny.
20 czerwca 1943 r., w Skierniewicach założono ładunek termitowy do samochodu z prowiantem, należącym do 616 batalionu Wehrmachtu. Efekt tego działania nie jest znany, bowiem pojazd w chwilę później odjechał.
W Podokręgu Wschodnim.
30 października 1943 r., w Obwodzie Radzymin na szosie Warszawa-Białystok, na odcinku między Radzyminem a Budykierzem, patrole dywersyjne rozrzuciły w wielu miejscach kolce stalowe. Ogółem unieruchomiono w ten sposób ponad 30 wojskowych samochodów ciężarowych oraz 2 osobowe.
Ponadto dwa patrole dywersyjne ostrzelały z lasu koło Ślubowa i Ojcowizny Niemców naprawiających koła. W wyniku tych działań ruch na szosie został sparaliżowany na kilak godzin. Zginęło kilku Niemców a kilku zostało rannych. Strat własnych nie odnotowano.
12 kwietnia 1944 r., patrol Kedywu Obwodu Mińsk Mazowiecki, rozrzucił kolce stalowe na szosie Warszawa-Siedlce, na które najechał niemiecki samochód wojskowy. W wyniku wypadku spowodowanego przebiciem opon zginęło 3 Niemców.
Działalność przeciwko łączności telekomunikacyjnej.
Początkowo akcje przeciwko łączności telekomunikacyjnej miały charakter przygotowania bojowego żołnierzy Kedywu.
Z biegiem czasu przekształciły się one jednak w akcję ciągłą, wykonywaną nie tylko przez Kedyw, ale również przez oddziały liniowe.
Liczby podane poniżej,a występujące w raportach nie obejmują wszystkich akcji tego typu. Należy więc przyjąć, że są one orientacyjne i ilustrujące pobieżnie ich masowość.
Podokręg Zachodni.
Grudzień 1942/styczeń 1943 r.
Pierwsze akcje przeciwko sieci telekomunikacyjnej okupanta, przeprowadzono już w grudniu 1942 r.:
W okresie od 31 grudnia 1942 - 28 stycznia 1943 r., jedenastokrotnie dokonano zwarcia na sieci telegraficznej i telefonicznej, na trasie Skierniewice-Nieborów.
28 stycznia 1942 r, w Skierniewicach wlano kwas siarkowy do szafki przy ul. Kościuszki.
Luty 1943 r.
W okresie od 1 do 17 lutego ośmiokrotnie dokonano zwarć na trasie Skierniewice-Nieborów i Skierniewice-Płyćwa.
6 lutego zniszczono w Skierniewicach szafkę telefoniczną na słupie przy ul. Rawskiej, obsługującą linię Skierniewice-Rawa Mazowiecka.
16 i 17 lutego dokonano zwarć na trasie Płyćwa-Rogów.
Marzec 1943 r.
Przeprowadzono kilkanaście zwarć w kilku punktach podokręgu. Dokładne dane nie są znane.
Kwiecień 1943 r.
15 kwietnia przeprowadzono w każdym z obwodów akcję przecinania przewodów telekomunikacyjnych:
W Obwodzie Błonie, na linii kolejowej Warszawa-Skierniewice przecięto wszystkie druty telefoniczne. Podczas wykonywania akcji patrol dywersyjny obwodu natknął się na dwóch niemieckich Bahnschutzów, których unieszkodliwiono.
Kolejne tego typu akcje przeprowadzono w tym obwodzie na drodze Grodzisk-Radziejowice, oraz Żyrardów-Mszczonów i Wiskitki-Żyrardów.
W wyniku tych akcji przerwa w komunikacji telekomunikacyjnej trwała od 7 do 12 godzin.
W Obwodzie Grójec przecięto druty telefoniczne i telegraficzne niedaleko stacji kolejowej Michalczew oraz przy szosie Warszawa-Radom niedaleko miejscowości Głuchów.
W Obwodzie Łowicz przerwano sieć sieć telefoniczną, przecinając druty lub obalając słupy telegraficzne przy szosach: Łowicz-Kutno, Łowicz-Żyrardów, Łowicz-Warszawa. Ponadto przecięto połączenie telefoniczne przy torze kolejowym Łowicz-Głowno i Łowicz-Warszawa.
W Obwodzie Sochaczew przerwano łączność telekomunikacyjną przy szosie Sochaczew-Wyszogród, Sochaczew-Warszawa oraz Sochaczew-Łowicz. Przerwa w łączności telekomunikacyjnej wyniosła od 6 do 24 godzin.
W Obwodzie Skierniewice przecięto przewody telefoniczne w czterech miejscach: przy szosie Skierniewice-Łódź, Skierniewice-Mszczonów, Skierniewice-Głuchów i Skierniewice-Rawa Mazowiecka. Dodatkowo przecięto kable na linii kolejowej Skierniewice-Koluszki, niedaleko Krasnowa.
Maj 1943 r.
3 maja w Obwodzie Grójec patrole Kedywu zerwały przewody telekomunikacyjne na torze kolejowym Warszawa-Radom niecałe 2 km od stacji Cynówka, a także przy szosie Warszawa-Radom około 4 km od Tarczyna.
12 i 13 maja w Obwodzie Grójec przeprowadzono szereg zwarć w sieci telekomunikacyjnej: między Warszawą a Radomiem, Warszawą a Grójcem, oraz Grójcem a Mogilnicą.
16 maja patrole sabotażowe Obwodu Grójec uszkodziły sieć telekomunikacyjną około 3 km od Mogielnicy.
W okresie od 20 do 24 maja o od 26 maja do 1 czerwca, w Obwodzie Skierniewice przeprowadzono szereg zwarć sieci telekomunikacyjnej.
W nocy z 26 na 27 maja w Obwodzie Błonie zerwano obustronnie wszystkie przewody łączące Grodzisk Mazowiecki z Warszawą.
W nocy z 26 na 27 maja w Obwodzie Skierniewice przecięto sieć telefoniczną przy szosie Skierniewice-Łyszkowice oraz sieć przy torze kolejowym Skierniewice-Warszawa, 200 metrów od przejazdu koło przystanku Rawka.
W nocy z 26 na 27 maja w Skierniewicach patrol sabotażowy przeciął podziemny kabel telefoniczny. Spowodowało to silną reakcję okupanta, którego patrole zamknęły rogatki i wyloty ulic legitymując i rewidując ludność miasta. Na dworcu kolejowym urządzono natomiast łapankę.
W nocy z 26 na 27 maja w Obwodzie Łowicz dokonano cięć drogowej sieci telekomunikacyjnej na szosach: Łowicz-Bolimów-Żyrardów, Łowicz-Sochaczew, Łowicz-Łyszkowice-Skierniewice.
Sieć telefoniczną przecięto w dwóch miejscach: przy szosie Łowicz-Skierniewice i Łowicz-Głowno-Łódź.
W wyniku przeprowadzonych akcji okupant przeprowadził akcję represyjną, rozstrzeliwując 29 osób z miejscowego więzienia.
W Obwodzie Grójec zerwano sieć telekomunikacyjną przy liniach kolejowych: Góra Kalwaria-Warszawa, Góra Kalwaria-Warka, Góra Kalwaria-Mińsk Mazowiecki, Radom-Warszawa i Grójec-Nowe Miasto. Uszkodzenia na większości z tych linii naprawiono po 8 godzinach.
Czerwiec 1943 r.
2, 4 i 6 czerwca w Skierniewicach dokonano szeregu zwarć na sieci na trasie do Nieborowa.
W nocy z 21 na 22 czerwca w Obwodzie Skierniewice przecięto przewody telefoniczne w trzech miejscach: przy szosie między Skierniewicami a Jamną, Skierniewicami a Rudą oraz Skierniewicami a Warszawą.
W nocy z 21 na 22 czerwca w Obwodzie Grójec przecięto przewody telefoniczne przy szosach i liniach kolejowych w sześciu miejscach (nie wiadomo konkretnie w których).
W nocy z 21 na 22 czerwca w Obwodzie Grójec dokonano szeregu zwarć na sieci łączącej Grójec z Warszawą, Radomiem, Mszczonowem, Mogielnicą oraz Górę Kalwarię z Warszawą.
W nocy z 22 na 23 czerwca przecięto przewody telefoniczne w Błoniu na szosach prowadzących do Sochaczewa i Grodziska oraz dwa cięcia we wsi Józefów, dwa niedaleko Otrębusów, po jednym cięciu przy szosie i linii kolejowej w Brwinowie, trzy cięcia w miejscowości Siestrzeń, jedno cięcie w miejscowości koło miejscowości Rusiec, jedno cięcie w Nadrzyńcu i sześć na drodze do Warszawy, niedaleko Mroków.
W nocy z 22 na 23 czerwca w Obwodzie Łowicz obalono słupy telefoniczne przy liniach kolejowych: Łowicz-Kutno (93 km.), na przejeździe kolejowym niedaleko miejscowości Głuche na linii Łowicz-Łódź, koło miejscowości Kiernozia przy torze Łowicz-Kiernozia.
Podobną akcję przeprowadzono na szosach: Łowicz-Żyrardów (niedaleko Bolimowa) oraz Sochaczew-Łowicz (akcja wykonana koło wsi Kornalin przez patrol sabotażowy Obwodu Sochaczew).
Niestety o akcjach Kedywu Podokręgu Zachodniego na sieć telekomunikacyjną okupanta w drugim półroczu 1943 oraz pierwszym półroczu 1944 r., nie wiemy praktycznie nic. Spowodowane jest to brakiem przekazów źródłowych. Nie ulega wątpliwości, że akcje takie były przeprowadzane w tym okresie, nic bowiem nie wskazuje na to, by je zaniechano. W zachowanych raportach komendanta Kedywu Podokręgu Zachodniego za okres lipiec 1943 do lipiec 1944 r., nie są one wymieniane.
Podokręg Wschodni.
Luty 1943 r.
W nocy z 23 na 24 lutego patrol dywersyjny Obwodu Mińsk Mazowiecki wysadził dwa słupy telegraficzne pod stacją Barcząca (pierwsza stacja kolejowa za Mińskiem Mazowieckim).
Kwiecień 1943 r.
10 kwietnia w Obwodzie Siedlce przeprowadzono szereg zwarć na liniach telefonicznych: Siedlce-Sokołów, Siedlce-Warszawa, Siedlce-Łuków oraz Siedlce-Platerów.
W nocy z 15 na 16 kwietnia na terenie Podokręgu dokonano łącznie siedmiu przecięć linii telefonicznych i telegraficznych, w tym: 3 w Obwodzie Siedlce (3 km. od stacji Siedlce w kierunku na Platerów, na linii kolejowej do Łukowa oraz na szosie Siedlce-Grabianów-Łuków), 2 w Obwodzie Sokołów Podlaski (między Sokołowem a Siedlcami oraz Sokołowem a Małkinią) i po jednym w Obwodach Radzymin i Mińsk Mazowiecki (pod Cegłowem).
Maj 1943 r.
W nocy z 25 na 26 maja patrole dywersyjne Obwodu Ostrów Mazowiecki zwaliły na wszystkich drogach wiodących do Ostrowi po 12-15 słupów telegraficznych, przecinając tym samym wszelką łączność z resztą powiatu.
W nocy z 26 na 27 maja przeprowadzono cięcie przewodów telekomunikacyjnych w czterech obwodach: 5 akcji przeprowadzono w Obwodzie Mińsk Mazowiecki (przy stacji Cegłów, Dębe Wielkiei 2 przy szosie Łuków-Stoczek), 3 w Obwodzie Siedlce (na liniach kolejowych: Siedlce-Mińsk Maz., Łuków-Stoczek, Siedlce-Łuków), 12 w Obwodzie Radzymin (przy liniach kolejowych pomiędzy: Zielonką a Kobyłką, Zagościńcem a Klembowem, Tłuszczem a Szewnicą, Szewnicą a Urlem, Urlem a Łochowem, Łochowem a Ostrówkiem, Mostówką a Rybienką, Wyszkowem a Dalekiem. A także przy szosach: Wołomin-Radzymin, Radzymin-Wyszków, Jadów-Łochów, Łochów-Mińsk Maz.), 3 w Obwodzie Ostrów Mazowiecki. Ogółem tej jednej nocy wykonano 23 tego typu akcji.
Czerwiec 1943 r.
W nocy z 21 na 22 czerwca w Obwodach Mińsk Mazowiecki, Radzymin, Siedlce i Garwolin przeprowadzono na szeroką skalę akcję cięcia przewodów telekomunikacyjnych.Łącznie, tej jednej nocy, wykonano 106 cięć, z tego w Obwodzie Mińsk Mazowiecki 14 cięć przy czym zwalono słupy telegraficznych przy: szosie Warszawa-Mińsk, Mińsk-Siedlce, w okolicach Kłuszyna, Warszawa-Lublin w rejonie Ostrowik, Mińsk-Otwock w rejonie Podsudzia, Mińsk-Kobiel w rejonie Klecki, Mińsk-Stoczek w rejonie Pogorzeli, Mińsk-Dobre w rejonie Łazisk, Mińsk-Dobre w rejonie Ruszenka, Mińsk-Łochów w rejonie Zaczyna, Mińsk-Łochów w rejonie Zaczyna, Mińsk-Łochów w rejonie Poręby Leśne. Dodatkowo przy szosie Mińsk-Stoczek w rejonie Oleksianki, wycięto przewody na odcinku 170 metrów, natomiast na drodze Kałuszyn-Latowicz zerwano połączenia telefoniczne.
W Obwodzie Radzymin dokonano 4 akcji tego typu: miedzy stacją kolejową Zielonka a Kobyłką (gdzie zniszczono 75 słupów co przyczyniło się do sporego bałaganu i w efekcie wykolejenia pociągu towarowego), między Klembowem a Tłuszczem, przy szosie Warszawa-Radzymin oraz między Radzyminem a Wyszkowem.
W Obwodzie Siedlce dokonano 6 cięć: przy linii kolejowej Siedlce-Sokołów, Siedlce-Mordy, Siedlce-Brześć i przy szosie Siedlce-Brześć. Poza tym przecięto linię obwodową OPL w dwóch miejscach oraz przecięto druty telefoniczne i telegraficzne na szosie Siedlce-Mordy.
W Obwodzie Garwolin przeprowadzono 82 cięcia obalając 61 słupów przy szosach i 39 przy liniach kolejowych.
W nocy z 27 na 28 czerwca przeprowadzono kolejną akcje dywersyjne na linie telekomunikacyjne.
W Obwodzie Mińsk Mazowiecki dokonano cięć przy stacji Skruda i niedaleko Cegłowa, przy czym łącznie ścięto 12 słupów.
W Obwodzie Ostrów Mazowiecki zniszczono sieć telefoniczną i telegraficzną na 5 liniach, ogółem w 22 punktach.
Drugie półrocze 1943 r.
18 sierpnia dokonano 3 zwarć telefonicznych i telegraficznych na linii Mińsk Mazowiecki-Warszawa, Mińsk Mazowiecki-Kałuszyn oraz Mińsk Mazowiecki-Siedlce.
20 września dokonano 2 zwarć na linii Mińsk Mazowiecki-Warszawa, Mińsk Mazowiecki-Siedlce.
11 października przeprowadzono 2 zwarcia w rejonie Dąbie Wielkie na linii Mińsk Mazowiecki-Warszawa oraz w rejonie Mrozów na linii Mińsk Mazowiecki-Siedlce.
1944 r.
Łącznie w roku tym, na terenie Podokręgu Wschodniego przeprowadzono ogółem 23 akcje sabotażowe na liniach telekomunikacyjnych.
2 czerwca dokonano 8 cięć drutów telefonicznych na linii Warszawa-Mińsk Mazowiecki-Siedlce oraz od Mińska Mazowieckiego w kierunku na Kałuszyn, Dobre, Stanisławów, Gliniankę, Kołbiel, Siennicę i Latowicz. Ogółem ścięto 38 słupów, zerwano 500 drutów i rozbito tyleż izolatorów.
18 czerwca przeprowadzono ponownie akcje sabotażowe w tych samych miejscach co w akcji z dnia 2 czerwca. Tym razem ścięto 18 słupów, rozbito 500 izolatorów i wycięto 500 kabli.
8 lipca dokonano 7 cięć pomiędzy Warszawą a Mińskiem Mazowieckim a także na liniach z Mińska Mazowieckiego do Kałuszyna, Dobrego, Stanisławowa, Kołbieli, Glinianki i Siennicy. Ogółem zerwano około 450 przewodów, rozbito tyle samo izolatorów, obalono 24 słupy.
17 lipca patrole bojowe Kedywu opanowały urzędy pocztowe w Dębach Wielkich, Kołbieli, Siennicy, Wielgolesie, Iwowej, Jeruzalach, Cegłowie, Dobrych, Stanisławowie i Pustelniku. Zabrano łącznice, baterie i aparaty stacyjne.
Podokręg Północny.
Brak danych.
Działalność przeciwko administracji i gospodarce okupanta.
I) Działania przeciwko administracji niemieckiej.
Działalność Armii Krajowej przeciwko niemieckiemu aparatowi administracyjnemu można podzielić na kilka rodzajów:
- Akcje odwetowe, wymierzone w wyższych lub szczególnie gorliwych funkcjonariuszy administracji okupanta (szczególnie jeśli chodzi o kierowników lub pracowników Arbeitsamtów).
- Akcje niszczenia biur i dokumentacji w urzędach pracy (Arbeitsamtach).
- Akcje niszczenia biur i dokumentacji w urzędach administracji cywilnej.
Podokręg Zachodni.
Akcje odwetowe na funkcjonariuszy administracji okupacyjnej.
W maju 1943 r., (dokładnej daty nie znamy) patrol likwidacyjny Obwodu Skierniewice, zastrzelił w lesie regowskim, kierownika Arbeitsamtu w Jezówie - Jenera oraz jego zastępcę - Millera. Obaj byli volksdeutschami słynącymi z okrucieństwa i urządzania łapanek.
Wyrok wykonano w biały dzień w czasie jazdy motorem na nową łapankę. Represji nie było. Ciekawostką jest to, że na akcję odwetową nie zezwolił ojciec Jenera, który przyznawał, że syn postępował wyjątkowo okrutnie wobec Polaków.
26 maja 1943 r. o godz 7.00, w Sochaczewie zastrzelono Hermanna Vorbichlera, p.o zastępcy Kreislandwirta. Akcję przeprowadził pchor. Stanisław Janicki "Kordon", na klatce schodowej domu przy ul. Reymonta, w którym mieszkał cel.
2 czerwca 1943 r., o godz. 13.15 na moście w Łowiczu zastrzelono jadącego bryczką Wilhelma Buchholza, kierownika tamtejszego Arbeitsamtu i członka NSDAP. Buchholz był znany z organizacji licznych i bezwzględnych branek na roboty do Niemiec.
11 czerwca 1943 r., patrol bojowy Obwodu Łowicz, w wyniku akcji likwidacyjnej ciężko ranił sołtysa Łyszkowic, niejakiego Diera, volksdeutscha znanego w okolicy polakożercę.
16 czerwca 1943 r., o godz. 0.15 dokonano zamachu na wójta gminy Łyszkowice, volksdeutscha Becka. Beck zdołał ujść patrolowi bojowemu Kedywu. Zginął natomiast syn Becka, według świadków również kanalia.
25 czerwca 1943 r., w Skierniewicach zastrzelono kierownika tamtejszego Arbeitsamtu - Kurta Rittera. Wykonawcą wyroku był Stanisław Drążkiewicz "Murzynek".
Akcje niszczenia biur i dokumentacji w urzędach pracy (Arbeitsamtach) oraz w urzędach administracji cywilnej.
W nocy z 20 na 21 maja 1943 r., oddział dywersyjny Kedywu Obwodu Skierniewice, spalił wykazy dostaw kontyngentowych w Urzędzie Gminy Słupia, który sporządzono z polecenia władz okupacyjnych.
26 maja 1943 r., patrole dywersyjne Kedywu Obwodu Grójec spaliły w dwóch urzędach gminnych (nazw miejscowości raport nie wymienia) ważne dla władz niemieckich akta i dokumenty.
1, 10 i 13 czerwca spalono księgi kolczykowania bydła w 3 miejscowościach (nazw miejscowości raport nie wymienia).
15 czerwca 1943 r., patrol Kedywu Obwodu Błonie zniszczył dokumenty w Urzędzie Gminnym w Baranowie.
18 czerwca 1943 r., spalono książki i spisy gospodarcze w urzędzie gminnym w Rykałach. Akcję przeprowadził patrol dywersyjny Kedywu Obwodu Grójec.
2 lipca 1943 r., spalono akta dotyczące gospodarstwa rolnych w Komornikach.
11 września 1943 r., o godz. 2.30 patrol dywersyjny Kedywu Obwodu Łowicz zniszczył dokumentację w urzędzie gminnym w Borowinach. Następną akcję tego typu i w tym samym urzędzie przeprowadzono także w listopadzie.
25 września 1943 r., zniszczono gminne akta kontyngentowe urzędu w Głuchowie. Akcję przeprowadził patrol Kedywu z Obwodu Skierniewice.
17 kwietnia 1944 r., w Łowiczu spalono kartoteki kart rozpoznawczych tzw. kennkart do litery "K". Spaleniu całości przeszkodziła straż pożarna, wezwana przez Niemców.
Podokręg Wschodni.
Akcje odwetowe na funkcjonariuszy administracji okupacyjnej.
19 maja 1943 r., o godz. 8.00 patrol do zadań specjalnych Obwodu Siedlce, pod dowództwem Stanisława Biardzkiego "Roga" dokonał próby zamachu na burmistrza komisarycznego Siedlec, reichsdeutscha Alberta Fabischa. Został on skazany na śmierć wyrokiem WSS za bestialskie mordowanie ludności żydowskiej w Siedlcach. Zamach przeprowadzony przed wejściem do Zarządu Miejskiego w Siedlcach nie udał się, a Fabisch został jedynie raniony w rękę.
22 maja 1943 r., w Garwolinie zastrzelono Floriana Pałędzkiego, jednego z najgorliwszych pracowników tamtejszego Arbeitsamtu. Pałędzki posądzony był o zorganizowanie wysyłki na roboty do Niemiec "wielu Polaków".
24 maja 1943 r., drużyna z OP "Chochlik", dowodzona przez ppor."Wilczka" przeprowadziła próbę zamachu na dr. Carla Freudenthala, starostę powiatu garwolińskiego. Akcję przeprowadzono na szosie Garwolin-Pilawa i mimo ostrzelania samochodu starosty ogniem pistoletów maszynowych, Freudenthal zdołał wyrwać się zasadzce i dojechać bez szwanku do Piławy.
25 maja 1943 r. o godzinie 8.10, patrol Kedywu przeprowadził w Ostrowi Mazowieckiej na ulicy Warszawskiej, zamach na tamtejszego starostę dr. Reinholda Eckerta. Ciężko rannego Eckerta dowieziono do starostwa, gdzie po kilku godzinach zmarł. Zamach wykonał kpr. Józef Kulesza "Wicher".
W odpowiedzi na ten zamach Niemcy przedsięwzieli akcję odwetową, rozstrzeliwując w Ostrowie 28 osób, 77 dalszych mordując za kordonem granicznym w rejonie Jasienicy.
Jeszcze w tym samym dniu, w odpowiedzi na represje, Kedyw Obwodu Ostrów Mazowiecki przeprowadził jeszcze jedną akcję likwidacyjną. Tym razem na Kreislandwirta na powiat Ostrów Mazowiecki nazwiskiem Nähle. Akcja nie powiodła się, bowiem Nähle został tylko ciężko ranny.
27 maja 1943 r., patrol Kedywu Obwodu Sokołów Podlaski, dowodzony przez Henryka Oleksiaka "Wichurę" ostrzelał w Sokołowie Podlaskim, na przejeździe kolejowym przy ulicy Lipowej, samochód starosty Ernesta Grammsa. Gramms zdołał jednak zbiec, wyskakując z wolno jadącego samochodu. W wyniku strzelaniny zginął przechodzący nieopodal żandarm niemiecki. Strat własnych nie było.
25 sierpnia 1943 r., patrol Obwodu Siedlce pod dowództwem Józefa Solnicy "Żuka", przeprowadził zamach na referenta starostwa nazwiskiem Stampf. W wyniku strzelaniny Niemiec został tylko ranny.
We wrześniu 1943 r., Kedyw Obwodu Sokołów Podlaski przeprowadził drugą z kolei próbę zamachu na starostę w Sokołowie Podlaskim Grammsa. Zasadzkę w Lesie Przeździatki, gdzie Gramms przebywał na polowaniu, zorganizował patrol "Wichury". I tym razem akcja zakończyła się niepowodzeniem, bowiem jeden z żołnierzy strzelił za wcześnie do nadjeżdżającego samochodu Niemca, który wraz z ochroną zdołał uciec.
Po raz kolejny oddział "Wichury" przeprowadził zamach na Grammsa 26 października 1943 r., w godzinach nocnych. Tym razem Gramms miał być zgładzony w swoim pałacu w Przeździatce, przez 22-osobowy oddział. W wyniku wymiany ognia Henryk Oleksiak "Wichura" został ranny. W obawie przed niemiecka odsieczą akcję przerwano.
28 lutego 1944 r., oddział Kedywu Obwodu Radzymin, dowodzony przez ppor. Kajetana Fijałkowskiego "Rafała" urządził zasadzkę na szosie prowadzącej do Ostrowii Mazowieckiej w odległości 6 km. od Wyszkowa.
Zaczajony oddział zaatakował samochód wiozący kierowników Arbeitsamtów w Ostrowii Mazowieckiej - Lorenza Klingenfelda oraz w Wyszkowie - Hermanna Kreitlowa.
Obaj zostali zastrzeleni a wraz z nimi szofer Emil Reichelt. Samochód zniszczono. Zdobyto 2 pistolety maszynowe i 1 granat.
W pierwszej połowie maja 1944 r., patrole likwidacyjne Kedywu Obwodu Mińsk Mazowiecki, trzykrotnie próbowały dokonać zamachu na Kreislandwirta Kammertrenza. Dwa razy: 1 i 3 maja, akcja nie powiodła się. Dopiero 15 maja Kammertrenz został zlikwidowany w Mińsku Mazowieckim przez pchor. Jerzego Migdalskiego "Visa" dowódcę OP "Dęboróg".
7 maja 1944 r., z majątku Małomotki w Obwodzie Sokołów Podlaski został uprowadzony przez patrol Kedywu, zastępca starosty nazwiskiem Werner. Dowódcą pięcioosobowego patrolu był kpr. podch. Joachim Muklewicz "Soplica". Uprowadzonego Niemca przetransportowano do oddziału por. Lucjana Gawrysia "Rysia", stacjonującego wówczas w lesie sterdyńskim. Celem porwania miało być przekonanie starostę niemieckiego Grammsa, poprzez naocznego świadka, że ma do czynienia z poważną siłą partyzancką, co z kolei miało go zniechęcić do stosowania represji wobec ludności polskiej i stosowania odpowiedzialności zbiorowej.
Gramms nie zmienił swojego postępowania, natomiast za porwanie Wernera nie zastosował żadnych represji.
5 sierpnia 1944 r., patrol likwidacyjny, dowodzony przez ppor. Wacława Matysiaka "Ziuka", przeprowadził udany zamach na starostę garwolińskiego Carla Freudenthala. Matysiak powiadomiony przez komórkę wywiadu o wyjeździe starosty dwoma samochodami do Warszawy, urządził zasadzkę na szosie Warszawa-Lublin, w pobliżu skrzyżowania Stara Wieś-Kołbiel. Akcję przeprowadzono, gdy Freudenthal wracał już z Warszawy do Garwolina. W wyniku strzelaniny śmierć poniosło również dwóch współpracowników Freudenthala: członek Sonderdienstu - Petzel oraz urzędnik starostwa nazwiskiem Tenert.
16 lipca 1944 r., przeprowadzono już czwartą z kolei próbę zamachu na starostę Sokołowa Grammsa. Oprócz plutonu Kedywu Obwodu Sokołów Podlaski, udział w akcji wziął również patrol likwidacyjny Oddziału II Komendy Głównej AK, dowodzony przez ppor. Romana Rozmiłowskiego "Srebrnego", "Zawadę".
Połączone siły obu plutonów (38 ludzi), zasadziły się na drodze Sokołów Podlaski-Drohiczyn, w pobliżu majątku Repki. Zamiast samochodu starosty na szosie pojawił się terenowy samochód Wehramchtu. Doszło do wymiany ognia, efektem czego poległo 3 Niemców.
Akcje niszczenia biur i dokumentacji w urzędach pracy (Arbeitsamtach) oraz w urzędach administracji cywilnej.
25 lutego 1943 r., oddział dywersyjny Obwodu Siedlce ostrzelał i obrzucił granatami budynek urzędu pracy w Łosicach. Zabito jednego członka Sonderdienstu, natomiast kilku urzędników odniosło rany. Jednocześnie zdołano uwolnić 40 Polaków złapanych na roboty do Niemiec.
17 kwietnia 1943 r., oddział Kedywu dowodzony przez por. Wacława Wierzbę "Odrowąża", spalił Arbeitsamt w Tłuszczu. Zniszczeniu uległy wszystkie akta i 130 skierowań do Rzeszy.
1 maja 1943 r., o godz. 22.55 wysadzono część gmachu urzędu pracy w Ostrowii Mazowieckiej. Zniszczeniu uległy akta urzędu. Akcję przeprowadził chor. Koziej (?) "Szum", który miał do pomocy tylko jednego żołnierza (N.N. "Słup").
W nocy z 10 na 11 maja 1943 r., patrol dywersyjny Obwodu Siedlce całkowicie zniszczył akta w gminach: Stara Wieś, Czuryły, Domanice, Wodynie, Niewiski oraz połowę w gminie Skurzec, gdzie zabito również sołtysa aktywnie współpracującego z okupantem. W drodze powrotnej patrol wpadł jednak w zasadzkę urządzoną przez Niemców na cmentarzu w Czołomyjach. W wyniku strzelaniny zginął dowódca patrolu ppor. Bolesław Świłło oraz pchor. Lucjan Tarasiuk "Dżoker".
15 maja 1943 r., w Obwodzie Węgrów przeprowadzono, zakrojoną na szerszą skalę, akcję niszczenia akt w urzędach gminnych. Celem ataków stały się urzędy w Sadownych, Stoczku Węgrowskim, Korytnicy, Jaczewie, Czerrwonce, Ruchnej, Grębkowie, Miedznej, Sinołęce, Żelazowie, Wyszkowie nad Liwcem, Starej Wsi. W wyniku tej akcji spalono ponad połowę akt i innych dokumentów, a także większą część akt kolczykowania świń w gminach: Sadowne, Korytnica, Grębków, Kamienne. Dodatkowo unieruchomiono kilka mleczarni, poprzez ukrycie części maszyn oraz wyniesienie akt.
Akcje w gminach: Sdowne, Prostyń, Stoczek Węgrowski, Stara Wieś, Miedzna, Ruchna przeprowadził patrol pchor. Henryka Małkińskiego "Kuleszy", natomiast w Grębkowie patrol sierż. Lucjana Marciniaka "Bąka".
15 maja 1943 r., pięcioosobowy patrol dywersyjny ppor. "Wichury" wkradł się do budynku Arbeitsamtu w Sokołowie Podlaskim. Wszystkie dokumenty z szaf i biurek wyciągnięto i podpalono. Efektem akcji było tylko częściowe spalenie akt, natomiast w wyniku szybkiej akcji straży pożarnej, nie spłonął budynek.
30 maja 1943 r., przeprowadzono akcję na rzeźnię okręgową w Wołominie, niszcząc spisy bydła, księgi, kolczyki, pieczęcie itp. Ponadto z garbarni zabrano dwa wozy skór.
W Obwodzie Sokołów Podlaski zniszczono prawie wszystkie akta kolczykarzy. Poza tym zniszczono komisariat rolny w Jasienicy oraz akta gminne w Sabnie.
31 maja 1943 r., przeprowadzono akcję jednoczesnego niszczenia akt we wszystkich 14 urzędach gminnych Obwodu Mińsk Mazowiecki.
W tym samym dniu w Obwodzie Radzymin patrole dywersyjne Keydwu dokonały napadu na urząd gminny w Tłuszczu i na magistrat w Wołominie, gdzie zniszczono znaczną ilość ważnych dla okupanta akt.
W czerwcu 1943 r., (dokładna data nie jest znana) oddział Kedywu z Obwodu Węgrów pod dowództwem Franciszka Andresa "Janickiego", zaatakował budynek Arbeitsamtu w Łochowie. Akcja nie udała się, bowiem Niemcy zabarykadowali się w budynku, uniemożliwiając w ten sposób wtargnięcie do środka patrolowi Kedywu. Jednocześnie wezwali oni na pomoc stacjonującą niedaleko żandarmerię.
W czerwcu 1943 r., (dokładnej daty nie znamy) zlikwidowano akta gminy Olszeń, zdobywając jednocześnie maszynę do pisania i dwa rowery. Natomiast w Obwodzie Mińsk Mazowiecki zniszczono wykazy w 7 kancelariach kontrolerów mięsnych.
W nocy z 1 na 2 czerwca 1943 r., spalono dokumenty w urzędzie gminnym w Żeliszewie. Zdobyto maszynę do pisania, aparat telefoniczny i pieczątki gminne.
2 czerwca 1943 r., w biały dzień spalono akta i dokumentację w urzędach gmin: Kornica i Olszanka (Obwód Siedlce).
W nocy z 3 na 4 czerwca 1943 r., w Obwodzie Mińsk Mazowiecki, po rozpędzeniu oddziału Kałmuków, zniszczono dokumenty w jedynym nie niepokojonym dotąd urzędzie gminnym.
5 czerwca 1943 r., w biały dzień, zniszczono akta i dokumenty urzędu gminnego w Wiśniewie (Obwód Siedlce). Akcję wykonano sprawnie, mimo tego, że w tym samym budynku znajdował się posterunek policji granatowej. Zdobyto przy tym maszynę do pisania, aparat telefoniczny, powielacz i pieczątki gminne.
7 czerwca 1943 r., o godz. 23.00 dokonano napadu na gminę w Krześlinie. Z uwagi na to, że dokumentacja urzędu znajdowała się w dwóch miejscowościach, odległych od siebie o 8 km., akcję przeprowadzono równocześnie, przy czym ukarano chłostą sekretarza za służalczość względem okupanta.
9 czerwca 1943 r., o godz. 12.00 oddział Kedywu opanował budynek Arbeitsamtu w Mińsku Mazowieckim, w którym znajdowało się 23 urzędników, w tym 8 Niemców.
Spalono wszystkie akta i wykonano jednocześnie wyrok śmierci na konfidencie Gestapo - Rymarkiewiczu, który w tym czasie przebywał w Arbeitsamcie. Pożar strawił również część budynku oddalonego o 300 metrów od posterunku żandarmerii.
9 czerwca 1943 r., zniszczono również akta w gminie Królowa Niwa w Obwodzie Siedlce. Jednocześnie ostrzelano posterunek policji granatowej.
W nocy z 12 na 13 czerwca 1943 r., powtórzono akcję niszczenia akt i wykazów w tych gminach Obwodu Mińska Mazowiecki, gdzie poprzednio nie uległy one destrukcji (3 gminy wiejskie i 1 miejska).
W sierpniu 1943 r., (dokładna data nie jest znana) patrol Kedywu z Obwodu Ostrów Mazowiecki, spalił we wsi Leszczydół wszystkie akta gminne.
We wrześniu 1943 r., wysłano do urzędników arbeitsamtów w Ostrowi Mazowieckiej ostrzeżenie z jednoczesnym nakazem opuszczenia pracy w terminie do 7 września. W wyniku tego 6 pracowników opuściło swoje miejsce zamieszkania.
27 września 1943 r., około godz. 0.00 we wsi Komorowo, patrol dywersyjny Obwodu Ostrów Mazowiecki zniszczył przetrzymywane u sołtysa listy Urzędu Pracy z nazwiskami Polaków wytypowanych do roboty na terenach Rzeszy.
10 października 1943 r., oddział Kedywu z Obwodu Ostrów Mazowiecki opanował budynek zarządu gminnego we wsi Długosiodło. Zniszczono wszystkie znajdujące się tam akta.
13 października 1943 r., w Obwodzie Siedlce zniszczono ewidencję ludności Niniska. Ponadto zabrano aparat telefoniczny i maszynę do pisania oraz ukarano chłostą dwóch agronomów, sołtysa i jego zastępcę za nadużycia popełnione przy rozdziale kontyngentu.
17 lutego 1944 r., spalono dokumentację w urzędzie gminnym w Zbuczynie (Obwód Siedlce).
20 lutego 1944 r., o godz. 12.00 zniszczono akta w Urzędzie Pracy w Tłuszczu. Akcję przeprowadził patrol dywersyjny Kedywu Obwodu Radzymin, dowodzony przez por. Wacława Wierzbę "Odrowąża".
W tym samym dniu około godz. 22.00 ten sam oddział napasł na Arbeitsamt w Budziskach. W obu akcjach zniszczono akta.
21 lutego 1944 r., w godzinach urzędowania spalono akta w Urzędach Pracy w Radzyminie i Wołominie. Obie akcje przeprowadzono bez oporu ze strony okupanta, natomiast poza spaleniem akt zabrano również pieczęcie i maszyny do pisania.
24 lutego 1944 r., patrol bojowy Kedywu zniszczył akta w gminie Paprotnia (Obwód Siedlce).
27 lutego 1944 r., patrol dywersyjny Obwodu Ostrów Mazowiecki zniszczył w biurze Zarządu Gminy Długosiadło akta osób wytypowanych do wywiezienia na roboty do Rzeszy. Ten sam oddział dzień później spalił rejestr polskich robotników wyznaczonych na przymusowe roboty we wsi Tuchlin.
28 lutego 1944 r., patrol bojowy Kedywu dokonał napadu na gminę Przesmyk w Obwodzie Siedlce, niszcząc przechowywane tam akta, niezbędne dla władz okupacyjnych do wyznaczania kontyngentu.
30 czerwca 1944 r., w Mińsku Mazowieckim, miejscowy oddział Kedywu opanował gmach magistratu, niszcząc akta i kartoteki.
Podokręg Północny.
Brak danych.
Akcje przeciwko urzędom administracji cywilnej, podjęte już na początku 1943 r., stały się jedną z najskuteczniejszych form walki z okupantem. Duży zasięg i niemała skuteczność działań Kedywu na tym polu spowodowały, że Niemcy okresowo tracili zupełnie kontrolę nad spisami koni, bydła oraz użytkowania gruntów rolnych.
Systematyczne niszczenie akt w niemieckich urzędach administracji cywilnej, wykształtowało sytuację w której okupant z ogromną trudnością był w stanie wyegzekwować od rolnictwa polskiego przymusowe kontyngenty. Potwierdzeniem tych słów niech będzie fakt, że tylko w czterech powiatach (Mińsk Mazowiecki, Siedlce, Łowicz i Grójec) udało się ściągnąć nałożone kontyngenty.
Dodatkowe korzyści przynosiło również niszczenie kart meldunkowych i innych dokumentów ewidencyjnych, które uniemożliwiało aparatowi policyjnemu systematyczne ujęcie ruchu ludności polskiej, co w konkretnych warunkach okupacyjnych miało bardzo duże znaczenie.
Nieco inaczej miała się rzecz z realizacją założeń walki z niemieckim aparatem zatrudnienia. Według pierwotnego planu akcja przeciwko Arbeitsamtom miała rozpocząć się już w marcu 1943 r., mimo iż prace nad organizacją obwodowych Kedywów nie zostały jeszcze ukończone.
Niestety do zaplanowanej w tym terminie akcji nie doszło, bowiem z niewiadomych do dziś względów Szefostwo Kedywu Obszaru, wstrzymało jej realizację aż do połowy kwietnia 1943.
Jak negatywne przyniosło to skutki, wyjaśnia dość dobitnie meldunek Inspektora ppłk Bronisława Patlewicza "Nieczui" z 10 czerwca 1943 r., wysłany do płk. Suszczyńskiego "Szeligi", komendanta Podokręgu Wschodniego:
"... rozkaz do tej akcji [niszczenia Arbeitsamtów] był bezwzględnie spóźniony, ponieważ największe nasilenie branek na mych obwodach zaznaczyło się w drugiej połowie kwietnia, a w maju stosował okupant tylko represje do rodzin tych, którzy się nie zgłosili. Akcja nasza cel swój uzyskałaby w marcu. Meldunki o mającej nastąpić brance i sporządzanie spisów wysyłane były przez dwójki obwodowe w grudniu i styczniu. "
Jasno wynika z tych słów, że akcja Kedywu była mocno spóźniona. Najprawdopodobniej rozkaz o wstrzymaniu akcji na Arbeitsamty spowodowany był obawą, czy słabo uzbrojone i znajdujące się na etapie organizacji patrole Kedywu, podołają tak trudnemu zadaniu.
Konkluzje te nie zmieniają jednak faktu, że podjęte w końcu akcje przeciwko niemieckiemu aparatowi zatrudnienia były dla okupanta bardzo bolesne.
II) Działania przeciwko obiektom przemysłowym i gospodarczym okupanta oraz akcja żniwna.
Podokręg Zachodni.
27 marca 1943 r., w Sochaczewie podłożono ogień pod stos sprasowanego siana, złożonego na placu przez komendanturę miasta.
2 kwietnia 1943 r., o godz. 20.30, w Skierniewicach podrzucono trzy ładunki "termitowe" do wozowni tamtejszych koszar. W wyniku pożaru spaliło się 15 wozów wojskowych, 4 sanie, uprząż, siano i słoma.
14 kwietnia 1943 r., w Skierniewicach podpalono skład surowców wtórnych, zebranych na kontyngent, który spalił się doszczętnie..
W nocy z 11 na 12 maja 1943 r., w Obwodzie Błonie, tamtejszy oddział Kedywu zaatakował podstację elektryczną w Żyrardowie. Po unieszkodliwieniu dwóch dozorców, dyżurnego montera oraz rodziny majstra (Ukraińca zamieszkującego budynek) przecięto druty telefoniczne i nalano do 3 transformatorów, po uprzednim ich wyłączeniu, 250 g stężonego kwasu siarkowego. Zniszczono ponadto 22 bezpieczniki oraz przeprowadzono zwarcia transformatorów. Podczas wykonywania tych czynności, niespodziewanie przybyło dwóch Niemców z pobliskiej wartowni. Z miejsca rozpoczęła się walka ogniowa z ubezpieczeniem akcji, w wyniku której jeden z Niemców został ciężko ranny. Oddział wycofał się bez strat własnych.
W nocy z 11 na 12 maja 1943 r., przeprowadzono nieudany atak na garbarnię Schimdta w Żyrardowie.
16 maja 1943 r., Kedyw Obwodu Skierniewice przeprowadził akcję unieszkodliwienia trzech mleczarni, znajdujących się na terenie obwodu.
Oddział specjalny dowodzony przez pchor. Wiesława Konstaciaka "Bonawentury" zniszczył urządzenia mleczarni w Godzianowie, natomiast OP Boleslawa Kieresińskiego "Łókosa" zdemolował całkowicie mleczarnię w Kawenczynie. Trzecią akcję przeprowadził oddział specjalny Z. Maniewskiego "Strzały" niszcząc urządzenia mleczarni w Głuchowie.
W nocy z 17 na 18 maja 1943 r., patrole dywersyjne Kedywu Obwodu Błonie zniszczyły mleczarnie w Grodzisku Mazowieckim, Żyrardowie i Mszczonowie. Akcja odbyła się po przeprowadzonej w tym dniu, przez Niemców obławie.
W Obwodzie Grójec na ogólną liczbę 14 mleczarni, w maju 1943 r., zniszczono całkowicie 11 natomiast jedną poważnie uszkodzono.
W trakcie wykonywania tych akcji stoczono 3 potyczki, w wyniku których zginęło 3 Niemców, a 1 odniósł rany. Przy okazji zniszczono większą część książek i dokumentów oraz 1 500 kg. masła, 2 000 l. śmietany, kilkanaście tysięcy jaj i kilkaset litrów wódki. Strat własnych oraz większych represji nie zanotowano.
18 czerwca 1943 r., w fabryce dykty przy ul. Piłsudskiego 3 w Skierniewicach, podłożono ładunki termitowe. Pożar wybuchł następnego dnia. Spaliło się jednak tylko część desek, dykty i belek. Resztę ugasiła przybyła straż pożarna.
W czerwcu oddział Kedywu Obwodu Skierniewice, spalił około 8 ton żywicy, zmagazynowanej w leśnictwie Głuchów.
26 czerwca 1943 r., wylano mleko odstawione w majątkach Kraśnicza Wola i Izdebna Kościelna w Obwodzie Błonie.
29 czerwca 1943 r., zdemolowano zlewnię mleka i zabrano wszystkie książki w Bożej Woli. Ponadto zniszczono 897 litrów mleka odstawionego do Szymanowa.
W lipcu 1943 r., zniszczono 3 zlewnie mleka: w Kludnie, Bożej Woli i w Izdebnie.
W nocy z 24 na 25 lipca z 1943 r., zniszczono 5 młocarni w następujących majątkach ziemskich znajdujących się pod zarządem niemieckim: Łowicz, Czerniew, Kiernozie, Głowno, Sobota.
Od sierpnia 1943 r., akcje wymierzone w przemysł i gospodarkę okupanta straciły na impecie. Dodatkowo brakuje przekazów, co zupełnie ogranicza Naszą wiedzę w tym temacie.
Jedynym przykładem z tego okresu, jaki możemy wymienić jest spalenie dnia 18 października 1943 r., magazynu zbożowego spółdzielni "Rolnik" w Skierniewicach.
Równie mało wiemy o działalności Kedywu przeciwko gospodarce okupanta, podjętej w 1944 r. Wymienić tu możemy akcję Obwodu Skierniewice z 2 kwietnia. Wówczas to oddział dywersyjny plutonu sierż. Jana Janiszewskiego "Burzy", przepędził kolczykarzy z gminy Głuchów osłanianych przez żandarmerię. W ten sposób uniemożliwiono zakolczykowanie bydła i trzody chlewnej. Następnie przecięto przewody telefoniczne. Straty Niemców wyniosły kilku rannych. Własnych nie zanotowano.
Podokręg Wschodni.
W nocy z 27 na 28 lutego 1943 r., patrol dywersyjny "Zygmunta" z Obwodu Mińsk Mazowiecki spalił za pomocą ładunków termitowych składy bawełny drzewnej na przedmieściu Mińska Mazowieckiego. Składy te położone były o kilkaset metrów od oraz w takiej samej odległości od obozu jeńców radzieckich.
Pożar zniszczył około 3 000 ton bawełny, co stanowiło niemal 2/3 stanów magazynowych.
19 marca 1943 r., spalono nabojem chloranowym 200 litrów spirytusu w fabryce Suchowola niedaleko Siedlec. Spirytusu tego Niemcy używali do produkcji ładunków wybuchowych.
16 kwietnia 1943 r., patrol Kedywu podpalił na rampie kolejowej w Mińsku Mazowieckim 200 ton bawełny drzewnej. Ponadto podłożono ładunki termitowe pod bębny z kablem smołowanym, które były tam złożone.
4 maja 1943 r., za pomocą ładunków termitowych wywołano pożar w firmie Berga w Siedlcach przy ul. Świętojańskiej 5. Pożar strawił 5 wagonów lnu, 25 maszyn rolniczych różnego typu, siano i dużą ilość pakuł. Zapalił się też garaż, który spłonął całkowicie.
12 maja 1943 r., w Siedlcach zniszczono na skutek ognia wywołanego "termitami" 50 tysięcy jaj złożonych w magazynie przy ul. 3 maja.
21 maja 1943 r., zniszczono część budynku mleczarni w Komorowie w Obwodzie Ostrów Mazowiecki.
W maju (dokładna data nie jest znana) zdemolowano część urządzeń gorzelni w Paulinowie w Obwodzie Sokołów Podlaski.
W nocy z 11 na 12 czerwca 1943 r., rozbito mleczarnię w Garwolinie.
W nocy z 13 na 14 czerwca 1943 r., rozbito urządzenia mleczarni "Unia" na terenie Garwolin. Akcja udała się pomimo urządzonej przez żandarmerię zasadzki.
W nocy z 13 na 14 czerwca 1943 r., oddział Kedywu Obwodu Garwolin, przeprowadził nieudaną akcję na mleczarnię w Gorznie. W wyniku urządzonej przez Niemców zasadzki do niewoli dostało się dwóch żołnierzy AK. Aresztowanych przewieziono do Garwolina. Po całej serii okrutnych przesłuchań, obu rozstrzelano w lesie pod Miętnem.
18 czerwca 1943 r., we wsi Orło w Obwodzie w Obwodzie Ostrów Mazowiecki zniszczono urządzenia mleczarni.
W ostatniej dekadzie czerwca 1943 r., (dokładnej daty nie znamy) na terenie Obwodu Mińsk Mazowiecki, wysadzono główny zbiornik spirytusu w gorzelni w Krupkach.
W efekcie zdołano unieruchomić zakład na prawie pół roku oraz zniszczyć znaczny zapas spirytusu na kilka dni przed jego przetransportowaniem do Warszawy.
Akcję przeprowadził dwuosobowy patrol minerski z Mińska Mazowieckiego, który był osłaniany przez oddział z Pustelnika, dowodzony przez ppor. Wiktora Leszczyńskiego "Ostoję".
27 czerwca 1943 r., oddziały Kedywu Obwodu Mińsk Mazowiecki zaatakowały gorzelnię w Kuflewie w celu zniszczenia urządzeń.
W wyniku błędnego rozpoznania, Niemcom udało się postawić załogę gorzelni w stan podwyższonej czujności, dzięki czemu powitali oni zbliżający się oddział Kedywu ogniem. Spowodował on spore zamieszanie.
Mimo niemieckiego oporu czterem żołnierzom Kedywu udało się dostać do środka i podłożyć ładunki wybuchowe pod kadzie z zacierem. Wybuch zniszczył je wszystkie,natomiast nie spowodował niestety pożaru, którego wywołanie było głównym celem akcji.
W wyniku strzelaniny po stronie polskiej było kilku rannych. Strat niemieckich nie udało się ustalić.
29 czerwca 1943, po raz drugi w tym roku dokonano napadu na mleczarnię w Komorowie w Obwodzie Ostrów Mazowiecki. Zniszczono maszyny oraz konwie mleczne.
W czerwcu 1943 r., (dokładnej daty nie znamy) na terenie Obwodu Mińsk Mazowiecki zniszczono urządzenia w tartaku w Mieni. Po założeniu ładunków wybuchowych przez patrol minerski, żołnierze z grupy uderzeniowej podpalili za pomocą butelek z benzyną sterty zmagazynowanego drewna.
Zniszczenia tartaku były tak duże, że Niemcy do końca wojny nie zdołali ponownie uruchomić tego zakładu.
W czerwcu (dokładna data nie jest znana) oddział Kedywu Obwodu Mińsk Mazowiecki przeprowadził atak na tartak w Mrozach. Patrol minerski osłaniany przez miejscowy oddział por. Tadeusza Kalinowskiego "Bicza", wysadził urządzenia maszynowni tego zakładu.
W czerwcu 1943 r., (dokładna data nie jest znana) zniszczono częściowo maszyny w mleczarni w Skibniewie - Obwód Sokołów Podlaski.
7 lipca 1943 r., patrol OP "Poraja" z Obwodu Węgrów, rozebrał maszyny parowe w tartakach Miednik i Stoczek.
31 lipca 1943 r., patrol Kedywu przeprowadził akcję przeciw magazynowi paliw płynnych w Ostrowi Mazowieckiej. Spalono cysternę benzyny oraz duże ilości olejów i różnych smarów do samochodów.
W lipcu 1943 r., (dokładna data nie jest znana) na terenie Obwodu Mińsk Mazowiecki zniszczono urządzenia techniczne w garbarni w Kałuszynie, pracującej na potrzeby armii niemieckiej, przy czym zarekwirowano dwa wozy skóry.
W nocy z 26 na 27 lipca 1943 r., oddziały Kedywu Obwodu Garwolin, przeprowadziły zorganizowany atak na 8 zbiornic i mleczarnię, które zniszczono, przy czym spalono księgi kontrolne. Strat własnych nie było.
W nocy z 1 na 2 sierpnia 1943 r., na terenie Obwodu Garwolin, przeprowadzono równolegle kilka akcji w majątkach pod zarządem niemieckim (liegenschaft). I tak w majątku Wilga rozbito młocarnię, w majątku Uściniec dwie młocarnie, w Sulbinach jedną, w Obrębie i w Sobieniach Szlacheckich dwie. W tym ostatnim majątku wywiązała się walka pomiędzy oddziałem Kedywu "Chochlika" a drużyną ozdrowieńców stanowiącą niemiecką ochronę majątku, której na pomoc wyruszyła żandarmeria z Sobień Jezior.
W wyniku walki dwóch partyzantów zostało rannych. Stracono również ckm a także nie wykonano wyroku na niemieckim zarządcy majątku, wyjątkowego sadysty.
Nie udały się natomiast zupełnie, akcje niszczenia młocarni przeprowadzone w majątkach Miastków i Borów. Oddziały dywersyjne napotkały tu silny opór załóg niemieckich i po wymianie ognia, wycofały się.
W nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 r., powtórzono atak na majątek Miastków. Tym razem z lepszymi efektami. Oddział dywersyjny wydzielony z OP "Chochlika" w sile 22 żołnierzy, po przepędzeniu ochrony niemieckiej, podłożył pod miejscową młocarnię ładunki wybuchowe. W wyniku eksplozji jej urządzenia uległy poważnym uszkodzeniom. Straty partyzantów to dwóch rannych. Po akcji Niemcy sprowadzili młocarnię do Garwolina w celu przeprowadzenia naprawy.
W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 r., 3 patrole dywersyjne zdewastowały 4 mleczarnie i 3 zbiornice jaj na terenie gmin Osieck i Parysew.
W nocy z 8 na 9 sierpnia 1943 r., w Obwodzie Sokołów Podlaski, miejscowe oddziały dywersyjne zniszczyły dwie młocarnie, znajdujące się pod zarządem niemieckim.
W ramach tej samej akcji, w majątkach prywatnych, częściowo w porozumieniu z gospodarzami, usunięto pasy w 17 dużych młocarniach, dokonując dodatkowo licznych uszkodzeń oraz niszcząc cztery lokomobile i siedem motorów napędowych.
Ogólnie akcjami tymi objęto jednocześnie 12 gmin, a więc tereny prawie całego obwodu. Do realizacji tego zadania zaangażowano 62 żołnierzy Kedywu. Strat własnych nie było.
14 sierpnia 1943 r., na terenie Obwodu Ostrów Mazowiecki, oddziały dywersyjne miejscowego Kedywu przeprowadziły serię ataków na duże majątki ziemskie.
W folwarku Jamieliste unieruchomiono młocarnię, lokomobilę i silnik spalinowy. Ten sam los spotkał młocarnię w majątku Góra a także w folwarku Brzezienko Stare w gminie Wąsowo.
15 sierpnia 1943 r., spalono młocarnię w majątku Rynek gmina Jelonki. Ponadto zniszczono ciągnik i zerwano połączenia telefoniczne.
W nocy z 15 na 16 sierpnia siły Kedywu w Obwodzie Mińsk Mazowiecki, przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję żniwną. W jej wyniku uszkodzono 34 młocarnie, 8 lokomobili i 26 agregatów.
W nocy z 24 na 25 sierpnia Obwodzie Mińsk Mazowiecki przeprowadzono akcję podpalenia reszty bawełny drzewne, znajdującej się na rampie kolejowej, pozostałej po pierwszym pożarze. Akcja nie udała się, bowiem wadliwe skonstruowane zapalniki do termitów, zapaliły się już po 10 minutach parząc dwóch ludzi i dekonspirując akcję.
W nocy z 26 na 27 sierpnia patrol bojowy z OP "Chochlika" zniszczył za pomocą materiału wybuchowego młocarnię, przywiezioną do Garwolina z majątku Miastków.
W ciągu całego sierpnia w Obwodzie Siedlce zniszczono 2 młocarnie i 2 lokomobile, natomiast w Obwodzie Radzymin 7 młocarni, przy czym ukarano chłostą agronoma wsi Karolew za przyspieszenie młócki i zbyt lojalny stosunek do okupanta. Dodatkowo w Obwodzie Węgrów zniszczono w tym czasie 1 lokomobilę.
Ogółem w sierpniu 1943 r., na terenie Podokręgu Wschodniego zniszczono 75 młocarń, 20 lokomobili i 33 motory napędowe.
W nocy 2 października 1943 r., oddział dywersyjny Obwodu Mińsk Mazowiecki, dowodzony przez sierż. podch. Jana Laskowskiego "Abisyńczyka" przeprowadził udaną akcję na gorzelnię w majątku Rudzienko. Zniszczono urządzenia techniczne tego zakładu.
14 października 1943 r., przeprowadzono nieudaną akcję wysadzenia dwóch zbiorników z paliwem, znajdujących się na stacji kolejowej w Siedlcach. Zdołano co prawda podłożyć 200 gramowe ładunki plastiku pod dwa zbiorniki, jednak ich siła okazała się być za mała, by przebić stalowe ściany obu zbiorników.
9 listopada 1943 r., drużyna z OP "Puchacza", dowodzona przez "Wilczka" otrzymała rozkaz rozpędzenia dostawy kontyngentu żywca dla Wehrmachtu. Zadanie nie zostało wykonane wskutek źle przeprowadzonego rozpoznania. W wyniku walki jaka wywiązała się z osłoną kontyngentu, dwóch żołnierzy niemieckich zginęło. Zdobyto pistolet maszynowy oraz pistolet P 08. Straty własne to 1 żołnierz ciężko ranny.
27 listopada 1943 r., w Siedlcach podłożono ładunek zapalający w magazynach mundurowych. Spaliło się kilkadziesiąt kożuchów.
30 listopada w Siedlcach podłożono ładunek zapalający do jednego z wozów zmierzających do tamtejszych magazynów słomy. Pożar strawił około 100 ton słomy.
22 grudnia 1943 r., patrol Kedywu Obwodu Ostrów Mazowiecki dokonał napadu na punkt skupu mleka we wsi Poręba. Zniszczeniu uległy urządzenia. Ponadto zabrano 3 000 sztuk bonów premiowych, 200 szt. bonów premiowych na olej oraz żywność i obuwie. Podczas akcji zastrzelono dwóch niemieckich konfidentów: kierownika punktu Jana Biskupa oraz pracownika Rokoszowa.
W grudniu 1943 r., (dokładna data nie jest ustalona) na terenie Obwodu Węgrów zabrano w majątku Stara Wieś skórzane pasy do młockarni, a ponadto unieruchomiono gorzelnię.
18 stycznia 1944 r., drużyna "Wilczka" z OP "Flądry" zniszczyła tartak "Huta Garwolińska". Cel osiągnięto przez podłożenie materiału wybuchowego pod kocioł parowy i maszynę parową.
9 kwietnia 1944 r., w Siedlcach spalono 2 stogi siana przeznaczonego na potrzeby Wehrmachtu.
W kwietniu 1944 r., (dokładnej daty nie ustalono) oddział Kedywu zniszczył urządzenia mleczarni na tzw. Piaskach w Węgrowie.
W nocy z 4 na 5 maja 1944 r., oddział bojowy Kedywu Obwodu Siedlce pod dowództwem kpt. "Kopki" przeprowadził nieudaną akcję zniszczenia za pomocą materiałów wybuchowych, urządzeń mechanicznych w tartaku Stock Lacki. Podczas wykonywania zadania doszło do wymiany ognia z pilnującą obiektu załogą niemiecką. Straty własne: 1 ranny.
31 maja 1944 r., grupa bojowa ppor. Gawińkowskiego "Olszyny" z oddziału Kedywu Obwodu Siedlce "Rysia", dokonała napadu na mleczarnię w Czuryłach. Zniszczono część urządzeń i dokumenty, unieruchamiając tym samym produkcję na okrągły miesiąc.
16 czerwca 1944 r., spalono w Siedlcach dwie sterty słomy zmagazynowanych przy ul. Sokołowskiej na przeciw niemieckich magazynów wojskowych. Pod wspomnianymi stertami złożone były konserwy i papierosy dla wycofujących się jednostek Wehrmachtu. Złożone zapasy uległy zniszczeniu. Ładunki termitowe podłożone zostały przez Halinę Wakułę, żonę żołnierza Kedywu "Skoczka".
23 czerwca 1944 r., patrol bojowy pod dowództwem Romana Paski "Minosa" z oddziału "Dęboróg" przeprowadził akcję w Fabryce Mostów położonej w pobliżu stacji kolejowej w Mińsku Mazowieckim. Zakład ów podczas okupacji należał do koncernu Kruppa. Patrol zniszczył ładunkiem wybuchowym potężny dźwig kolejowy.
Podokręg Północ.
W zasadzie na temat działalności Podokręgu Północ na tym polu, podobnie zresztą jak w przypadku innych zagadnień, nie ma przekazów. Nie znaczy to oczywiście, że walki bieżącej tam w ogóle nie było.
Jedynym przykładem, jaki można dziś przytoczyć, jest akcja wykonana przez Obwód Pułtusk.
W końcu lipca 1943 r., (dokładna data nie jest znana) tamtejszy patrol Kedywu zniszczył urządzenia fabryczne w wytwórni tytoniu "Primka", znajdującej się w miejscowości Świercze w gminie Gołębie. Jednocześnie skonfiskowano 600 kg tytoniu, 2 maszyny do pisania i różne dokumenty.
Koniec części pierwszej.
|