I. Cele i organizacja "Wachlarza".

W dalekosiężnych planach zarówno Sikorskiego jak i dowódcy Sił Zbrojnych w Kraju gen.
Roweckiego, "Wachlarz" miał za zadanie przede wszystkim stworzenie dywersyjnej osłony od wschodu, dla
przewidywanego zbrojnego powstania powszechnego.
Znaczyło to, że w określonym czasie, na sygnał Komendy Głównej AK gęsto rozsiane patrole "Wachlarza",
zniszczą szlaki komunikacyjne, po to aby uniemożliwić Niemcom przerzucenie sił z frontu na teren objęty
powstaniem powszechnym, a więc do okręgów centralnych oraz do Wielkopolski, na Pomorze i Śląsk.
Po prawej: Znak Wydzielonej Organizacji Dywersyjnej "Wachlarz".
Dowodzona przez ppłk Jana Włodarkiewicza organizacja "Wachlarz" miała przed sobą trudne zadanie, znacznie
trudniejsze niż początkowo zakładano.
Po pierwsze - środowisko polskie za Bugiem, bardzo przerzedzone w latach 1939 - 1941, oraz dość gruntownie
rozpracowane i rozwarstwione przez ukraińskie, litewskie jak i częściowo białoruskie elementy
nacjonalistyczne współdziałające z Niemcami, ciągle terroryzowane, nie było w stanie dać skutecznego
oparcia organizacji.

Po lewej: ppłk Jan Włodarkiewicz"Damian" Pierwszy dowódca "Wachlarza".
Należało więc przerzucić tam kadrę z Generalnej Guberni, własnymi kanałami przerzutowymi, z własnym alibi
i dopiero po zapuszczeniu korzeni ostrożnie nawiązywać kontakty ze środowiskami polskimi.
Po drugie - biorąc pod uwagę wspomnianą przeze mnie sytuację, kolejnym problemem okazały się naciski
Rządu Polskiego na zaktywizowanie działalności "Wachlarza", który w kalkulacjach Sikorskiego miał być
wobec Sprzymierzonych świadectwem wielkich możliwości organizacyjno-bojowych ZWZ.
I tu był chyba zasadniczy błąd, bowiem "Wachlarzowi" włożono na barki, bardzo ambitny cel polityczny,
którego organizacja ta nie mogła udźwignąć.
Jakby tego było mało stosownie do teorii "dwóch wrogów" otrzymała ona zadanie, by swoimi działaniami
nie tylko szkodzić wojskom niemieckim, lecz także przygotowywać warunki do opóźniania zbliżania się
do granic Polski z 1939 r., Armii Sowieckiej.
To wszystko przekraczało możliwości organizacji, która w ciągu całego swojego istnienia zdołała przerzucić
200-stu wyspecjalizowanych żołnierzy, niedostatecznie uzbrojonych i źle wyposażonych w materiały wybuchowe.
* * * * *
Cały obszar niemieckiej armii na wschodzie podzielono na pięć odcinków, w zależności od szlaków komunikacyjnych:
Odcinek I - Lwów - Tarnopol - Płoskirow - Winnica - Żmerynka.
Odcinek II - Równe - Kijów - rozdzielający się dalej na trzy szlaki:
1. Sarny - Korosteń
2. Zwiahel
3. Szepietówka.
Odcinek III - Brześć nad Bugiem - Pińsk - Dawidgródek - Kalenkowicze - Homel - Mozyrz.
Odcinek IV - Baranowicze - Słuck - Bobrujsk - Żłobin - Mińsk - Borysów - Orsza.
Odcinek V - Wilno - Połock oraz Wilno - Dźwińsk - Ryga.
Jako plan maksimum przewidywano na dany sygnał zniszczenie około 100 mostów na 8 głównych arteriach
pofrontowych i 2 rokadowych (linie komunikacyjne, równoległe do linii frontu), natomiast plan minimalny
mówił o zniszczeniu 45 mostów, w tym 15 mostów głównych, z tego 4 na Dźwinie, 1 w miejscowości Jelec
(gdzie odległość Dźwiny od Dniepru wynosi około 60 km) oraz 10 na Dnieprze i 30 mostów na drogach
dojazdowych do nich po obu stronach.
Tworzenie organizacji i przenikanie jej grup w ustalone wcześniej rejony działania została podzielona
w czasie na trzy etapy:
Etap organizacyjny dzielił się na dwa okresy:
Okres pierwszy - od września do grudnia 1941 r. W tym czasie przewidywano zakończenie werbunku ludzi, dywersyjne ich
przeszkolenie, ustalenie dróg przerzutu dla stref zaplecza lub jeśli można dalej na wschód, wypracowanie wiarygodnych alibi
celem wrośnięcia w teren.
Okres drugi - od stycznia do kwietnia 1942 r. Przerzucenie do stref zaplecza przeszkolonych patroli, a także podciągnięcie do baz
zdobytego lub otrzymanego w tym czasie zaopatrzenia i uzbrojenia.
Etap Próbny trwający do maja 1942 r. W tym czasie przewidywano podsunięcie się patroli
Wachlarza ze strefy zaplecza na tereny operacyjne do strategicznych i z góry wyznaczonych punktów,
szczególnie mostów na Dźwinie i Dnieprze, oraz zalegalizowanie swej obecności na drogach i kolejach
prowadzących do nich, a także pierwsze szkoleniowe działania dywersyjne.
Etap Gotowości zasadniczo trwać miał od maja do chwili wybuchu powstania i rozpoczęcia realizacji planu osłony.
Podstawową jednostką taktyczną miał być patrol dywersyjny w składzie 1+4 do 1+6, doskonale i wszechstronnie
wyszkolony, operujący w zasadzie samodzielnie. W miejscach przewidzianego silniejszego działania planowano
utworzenie ośrodków dywersyjnych (3-4 patrole).
Po wykonaniu tych zadań patrole miały stać się zalążkami oddziałów partyzanckich, które ciągłym
niepokojeniem niemieckich ekip technicznych opóźniałyby ich pracę przy odbudowie zniszczonych mostów,
dezorganizowały zaplecze, niszczyły zaopatrzenie itd.
Teren przyszłego działania został podzielony dość ogólnie na dwie strefy:
Strefa A - zaplecza i teren wypadowy do wejścia w rejon właściwego działania wynikającego z planu osłony.
Strefę tę od zachodu wytyczała linia rokadowa ciągnąca się od Lidy przez Białystok - Brześć - Kowel do
Lwowa, od wschodu zaś zamykała ją linia przedwojennej granicy Polski.
Strefa B - działania dywersyjnego i wykonania planu osłony. Obejmowała ona obszar rozciągający się na
wschód od przedwojennej granicy Polski po linię Dźwina - Dniepr (z pewnymi jej przekroczeniami), jednak bez
przechodzenia na północy linii Dyneburg - Połock, na południu zaś Tarnopol - rzeka Dniestr,
Dniepropietrowsk nad Dnieprem i Izjum nad Dońcem.
W zasadzie w strefie "A" obowiązywał i obowiązywać miał w przyszłości (nie jednokrotnie jednak łamany)
ścisły zakaz kontaktowania się przez "Wachlarz", jego dowództwa, Odcinków i patroli z jakimkolwiek
jednostkami siatki powstających Okręgów ZWZ-AK oraz placówkami wywiadu dalekiego zasięgu ZWZ-AK, wchodzącymi
na tereny wschodnie równolegle z Wachlarzem. W strefie tej miał obowiązywać zakaz prowadzenia poważniejszych
akcji dywersyjnych, poza drobnymi wynikającymi z potrzeb szkolenia, których nie zaliczano do dorobku
organizacji.
Wysiłek mobilizacyjny został skierowany głównie na oficerów dwu podporządkowanych ZWZ organizacji:
"Brochwicz" oraz Tajnej Armii Polskiej, z których utworzono zalążek Sztabu Komendy "Wachlarza", a także
oficerów i żołnierzy Narodowej Organizacji Wojskowej, która częściowo podporządkowała się już
zwierzchnictwu Związku Walki Zbrojnej.
Niemały procent kadry "Wachlarza" rekrutował się także spośród Cichociemnych oraz podoficerów batalionów
przedwojennego Korpusu Ochrony Pogranicza, pułków ułanów stacjonujących na terenach województw wschodnich
przed 1939 r. i marynarzy flotylli pińskiej. Poza tym stan ten uzupełniano o młodzież starszo harcerską
z drużyn warszawskich i podwarszawskich oraz ze starszych roczników Korpusów Kadetów. W miarę wchodzenia w
strefę zaplecza, czyli między Bug, a granicę polsko - radziecką sprzed września 1939 r., przewidywano
uzupełnianie stanu liczbowego miejscową młodzieżą, której przeszkolenie dywersyjne miało odbywać się
na bieżąco w patrolach.
II. Działania.
Już na początku formowania "Wachlarza" nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy. 19 marca 1942 r. został
znaleziony martwy w zajmowanej przez siebie kwaterze we Lwowie ppłk "Damian". Śmierć Włodarkiewicza,
człowieka nie uskarżającego się w życiu na żadne dolegliwości, nosiła charakter gwałtowny i do dziś budzi
wiele kontrowersji.

Pprawej: Por. Jan Piwnik dowódca odcinka II "Wachlarza".
Jego następcą został ppłk dypl. Adam Remigiusz Grocholski "Doktor" inicjator i pomysłodawca całej akcji,
na szefa sztabu Komenda Główna dodała mu ściągniętego z Krakowa kpt. dypl. Stefana Rychtera "Brożynę".
Jednocześnie "Wachlarz" podlegający jako wyodrębniona grupa bezpośrednio Dowódcy AK, został podporządkowany
płk dypl. Stanisławowi Tatarowi "Erazmowi", szefowi III Oddziału Komendy Głównej.
Dzięki pomyślnie zorganizowanemu transportowi, opartemu o pracujące na zapleczu polskie przedsiębiorstwa
budowlane, ruszyły pierwsze grupy "Wachlarza".
Najwcześniej rozpoczął akcje kpt. dr med. Alfred Paczkowski "Wania", dowódca Odcinka III.
"Wania" co prawda nie przekroczył granicy Polski z 1939 r., to jednak dokonał pierwszych akcji dywersyjnych,
m. in. 11 kwietnia 1942 r. zatapiając monitor rzeczny na Kanale Królewskim, co mocno skomplikowało słabą
komunikację na Polesiu.
Już 1 maja 1942 r. zaczął działać Odcinek IV Baranowicze - Mińsk. Do stolicy Białorusi przerzucono z
Warszawy około 30 żołnierzy pod dowództwem mjr dypl. Tadeusza Sokołowskiego "Tropa", cichociemnego.
Dokonali oni serii zniszczeń torów kolejowych w czterech miejscach, a po odskoku zaczęli działalność w
stolicy Białorusi.
Odcinek V, którym dowodził mjr rez. Leon Poklewski "Bezmian" zdołał zorganizować kilka punktów w pobliżu
mostów na pograniczu Wileńszczyzny i Łotwy, natomiast Odcinek II rozpoczął swoją działalność z opóźnieniem,
spowodowanym aresztowaniem dowódcy por. Jana Piwnika "Ponurego" i jego zastępcy por. J. Rogowskiego "Czarki"
w dniu 7 sierpnia 1942 r. Obaj pozostali nie rozpoznani przez Niemców, zdołali zbiec i przedostać się
do Warszawy. Trwało to jednak blisko dwa miesiące, w czasie których nic o nich nie wiedziano, co
zaowocowało wyznaczeniem nowego dowódcy Odcinka II w osobie T. Klimowskiego "Klona".
Jedynym, nieczynnym był Odcinek I, który pozostał jeszcze w stanie organizacyjnym i praktycznie do końca istnienia "Wachlarza" nie odegrał żadnej roli.
Wyniki pracy dywersyjnej były różne na poszczególnych pięciu odcinkach . Na dobrą sprawę jedynie Odcinek
II (dowodzony przez "Klona") został poddany gruntownej penetracji. Ekipy dywersyjne posuwały się
systematycznie za wojskami i docierały aż do Charkowa i nad Don.
Odcinek od Polesia do Dźwiny (III i IV) był opanowany głównie wzdłuż szlaków komunikacyjnych i rozwijał
akcje doraźne.
5 grudnia 1942 r. w Mińsku nastąpiła dekonspiracja sieci wywiadowczo-dywersyjnej, co pociągnęło za sobą
śmierć około 75 działających tutaj żołnierzy z kpt. "Makiem" Piątkowskim oraz inż. Karpińskim, który zdołał
wejść do lotnictwa niemieckiego. Trzech oficerów "Wachlarza" zostało aresztowanych na Polesiu i osadzonych
w więzieniu w Pińsku.
Rozkaz ich odbicia otrzymał wspomniany już por. Jan Piwnik "Ponury", czego też dokonał ze swoją ekipą
18 stycznia 1943 roku. W przebraniu żołnierzy niemieckich otworzono więzienie, uwalniając oficerów AK i około
40 innych skazańców.
Niestety akcja na więzienie w Mińsku nie powiodła się, mimo iż podjął się jej szef sztabu "Wachlarza" mjr
dypl. Stefan Rychter "Tumry". Niemcy zaskoczyli konspiratorów w lokalu kontaktowym, a w toku walki "Tumry"
poległ, wraz z innymi żołnierzami Odcinka.
Na końcu trzeba wymienić dwa pozostałe, najmniej aktywne Odcinki I i V, które w praktyce niestety nie
wyszły poza plany organizacyjne. Ogółem po latach, udało się udokumentować ponad 65 akcji dokonanych do
grudnia 1942 r., o bardzo szerokim zakresie. Były akcje na więzienia, na mosty kolejowe, liczne
rozkręcanie szyn, likwidacje pojedynczych żołnierzy niemieckich oraz sił kolaborujących z okupantem
wysadzanie, transportów wojskowych jadących na front wschodni, przestawianie zwrotnic kolejowych itp.
III. Niepowodzenie.

W realizacji dywersyjnych zadań "Wachlarza" wystąpiły trudności, które ostatecznie na przełomie lat
1942/1943 zmusiły Komendę Główną AK do zaniechania całej akcji.
Po prawej: mjr Stefan Rychter. Szef sztabu organizacji "Wachlarz".
Przede wszystkim teren obcy etnicznie nie dawał oparcia emisariuszom z Warszawy i z innych ośrodków Polski
centralnej. Bardziej zwarte skupiska polskości na Kresach Wschodnich zostały przerzedzone przez wywóz
aktywniejszej ludności w głąb ZSRR. Poza tym rozległe tereny objęte działalnością "Wachlarza" zostały przez
Niemców poprzecinane wieloma strzeżonymi granicami komisariatów, zarządów wojskowych i innych tworów
politycznych, przy czym w każdym z nich obowiązywały inne dowody tożsamości i inne przepisy poruszania się,
co utrudniało, a czasem uniemożliwiało działanie.
Dodatkowo materiał wybuchowy i sprzęt techniczny ze zrzutów lotniczych nie odpowiadały w najmniejszej
mierze zadaniom dywersyjnym, poza tym sprzęt ten i materiał zrzucano na terenie Generalnej Guberni, skąd
trzeba było go było przetransportować na miejsce przeznaczenia własnym przemysłem i na własne ryzyko.
Ponadto w miarę pogarszania się stosunków politycznych ze Związkiem Radzieckim partyzantka sowiecka
występowała przeciwko grupom "Wachlarza", ograniczając i tak niewielkie jego możliwości.
W ten sposób w obliczu wielkich wydarzeń na Wschodzie doszło do całkowitego zahamowania działań dywersyjno-wywiadowczych
poza dawną granicą z 1939 r.
Resztki sił i środków "Wachlarza" włączono do okręgów wschodnich AK, aby - jak głosiło sprawozdanie
Komendy Głównej z 1 września 1942 r. - "móc przejść na jednolite wykonanie osłony od wschodu".
W ten sposób zrezygnowano z wysuwanej początkowo linii Dniepru, na której miały nastąpić zniszczenia
mostów i dróg.
W ciągu 15-miesięcznego istnienia "Wachlarz" wykonał około 50 udanych akcji w zakresie walki bieżącej.
Niestety do osłony powstania, ani do akcji "Bariera" przewidywanej w razie lądowania aliantów zachodnich,
nie doszło, gdyż zarówno jedno, jak i drugie było jeszcze kwestią dalekiej przyszłości.
Niemniej jednak "Wachlarz" ma na swym koncie pewne osiągnięcia, które nie sposób przemilczeć. Był to na
pewno niezbity fakt, że Armia Krajowa rozpoczęła rzeczywiście aktywną walkę z Niemcami i to zapewne przez
nich samych zostało zauważone. Przy tym wypełniono także lukę w działaniach dywersyjnych jaka wytworzyła
się między linią Bug-San a dawną gracą wschodnią II Rzeczpospolitej.
Nie można również zapomnieć o fakcie przygotowania i zaprawieniu w walkach 800 - 1 000 żołnierzy,
którzy stali się później fundamentem Kedywu oraz wschodnich okręgów AK.
|